Mija już trzeci tydzień odkąd Cię nie ma. W pewnym stopniu przyzwyczaiłam się już do Twej nieobecności. Prawdopodobnie dlatego, że zaczęłam doświadczać jej już wtedy, gdy byłeś jeszcze względnie blisko. Ale wciąż zdarzają się chwile, kiedy zwyczajnie brakuje mi Ciebie. Wiesz kiedy? Najbardziej wtedy, gdy spotykam się z innym facetem. Wówczas patrząc na niego nie mogę pozbyć się żalu, że to nie Ty siedzisz obok. Nawet jeśli jest on porządnym facetem. Nawet gdybyś miał doprowadzać mnie do szału. I nawet gdybym miała płakać pół nocy.
Tak, nawet wtedy wolałabym abyś był to Ty.
'w głowie mi siedzisz wciąż. o Tobie myślę dzień i noc, czy tego chcę czy nie.'
Naprawdę się w nim zabujałaś ;)
OdpowiedzUsuńbez przesady :P
UsuńTo co to wszystko ma znaczyć?
Usuńa taki kolejny wybryk natury :P
UsuńFakt, coś w tym jest, mam podobnie, choć zaczęłam coś zupełnie nowego..i przez to skomplikowałam sobie życie..
OdpowiedzUsuńmyślałam, ze nowość będzie lekiem na wcześniejsze 'zło'.. niestety nie była.
UsuńAż tak źle?
Usuńnie że źle.. po prostu to zdecydowanie nie 'to'.
UsuńRozumiem. Mam nadzieję, że w końcu trafisz na "to".
Usuńteż bym chciała, ale chwilami jestem zwyczajnie zmęczona..
UsuńMogę Cię pocieszyć jedynie słowami 'a kto nie jest?'
UsuńKim On jest? Czy to ten facet, którego można mianować: "nieszczęśliwą miłością"?
OdpowiedzUsuńkim? jednym z wielu dupków, ale nie nazwałabym go nieszczęśliwą miłością :)
UsuńPojebane jaką takie wspomnienia mają nad nami moc.
OdpowiedzUsuńszkoda, ze to tylko wspomnienia
UsuńWiem, tak bardzo wiem.
Usuńehh :*
UsuńJak fajnie byłoby porobić nowe...
Usuńtylko sama nie wiem czy chcę nowe
Usuń