środa, 30 lipca 2014

'tego chciałam, byś zniknął raz na zawsze. właśnie to dostałam.'

Nie spodziewałam się aż tylu szpilek jednocześnie, ale pojawiły się. Trochę zbyt wiele rozczarowań. I jeszcze większa wściekłość, ale tym razem już ostatni raz. Bo najwyższy czas odciąć się od toksycznych znajomości. 
I tu nie chodzi tylko o niego.

poniedziałek, 28 lipca 2014

'I don't want to fall another moment into your gravity.'

To zabawne jak bardzo może popsuć humor sama obecność niektórych osób. Zabawne bo aż tak beznadziejne. Bo niewiarygodne jest to, jak bardzo potrafisz mnie wkurzyć nie wypowiadając ani jednego słowa. Doprowadzasz mnie do szału i wściekłości, którą potęguje świadomość, że nie powinnam tak reagować na Twoją osobę. Zwłaszcza, że widuję Cię raz na kilka miesięcy. Ale tylko Ty potrafisz sprawić, że czuję się niewidzialna. A to cholernie nieprzyjemne uczucie. 
A najgorsze jest to, że najbardziej obrywa przez to mój K.

czwartek, 17 lipca 2014

'możemy być spokojni. wrócimy tu jeszcze.'

Życie bywa monotonne i męczone. Praca, dom i tak w kółko. Wówczas wyczekuje się kilku dni wolnego, niezbędnych do odpoczynku i regeneracji sił. I tak doczekałam się urlopu i wyjazdu do Budapesztu, z którego właśnie wróciłam. Było cudownie, ale tydzień niestety szybko minął. Tak wiele zobaczyliśmy, a jeszcze tak wiele pozostało do odkrycia. Męczące ale satysfakcjonujące zdobycie Góry Gellerta z Cytadelą i niezwykłą panoramą na miasto. Gigant hamburger w niesamowicie klimatycznej Szimpli, kawa przy magicznym zachodzie słońca w barze 360 stopni. Obowiązkowe wino nad Dunajem i wietrzny Balaton. Miasto wielu imponujących mostów i tętniące życiem o każdej porze dnia i nocy. I brak jakiegokolwiek wyobcowania, a wręcz przeciwnie, pomimo intensywności szybko można się tam odnaleźć. Zdecydowanie mogłabym tam zamieszkać, tylko język mają dość trudny :P
I jak najbardziej polecam. To jedno z tych miejsc, które każdy powinien zobaczyć :)