niedziela, 11 maja 2014

'takie właśnie są zamyślenia chwile, pragnienia. jasne horyzonty na cienkiej linii losu.'

Lubię spędzać z nim czas. I pomimo prawie codziennych spotkań nie mam dość. Nawet dni pt.: 'poznaj moich upierdliwych rodziców' i 'zobacz jakiego głupiego mam psa' są fajne. Bo fajnie jest mieć z kim dzielić chwile, szczególnie te zwyczajne jak wybieranie szafy czy pieczenie tarty z rabarbarem o 23. Lubię też gdy mówi do mnie 'mała' swoim niezwykle seksownym głosem. Jest moją osobistą oazą spokoju powstrzymującą mnie przed wybuchem. Bo podobno potrafi mnie ogarnąć. I dzięki niemu zrozumiałam jak dobrze jest mieć kogoś. Kogoś przed kim nie trzeba wznosić muru. Kogoś, kto jest przed nim, a nie za nim. 
Kogoś, kto właśnie po prostu jest.