Ostatnio zastanawiałam się dlaczego tak rzadko tutaj piszę. Mogłabym próbować wytłumaczyć to brakiem czasu. Jednak nie byłoby to do końca prawdą bowiem w okresie pomaturalnym tak naprawdę została mi jedna praca. Ewentualnym pochłaniaczem czasu może być On, ale to też nie zawsze. Więc w czym tkwi problem? Nie mam pojęcia. Z jednej strony odczuwam pewnego rodzaju stabilność. Cieszę się, że go mam. Bo tak cudowanie jest mieć kogoś, z kim tak wiele można robić, zwłaszcza planować wakacje w Budapeszcie czy weekendowy wypad nad jezioro ze znajomymi. Jednak czasami nie potrafię powstrzymać powracających wspomnień. I to nie tylko z ubiegłego lata, ale także jeszcze z czasów studenckich. Wówczas pojawiają się wątpliwości czy to, co aktualnie mam jest na pewno tym, czego chcę.
A w sercu pojawia się tęsknota.
wtorek, 24 czerwca 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2014
(24)
- ► października (1)
-
►
2013
(76)
- ► października (7)