Już wiem w czym tkwi problem. Zwyczajnie nie potrafimy rozmawiać, dlatego nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Bo gdy jedno opuszcza broń, drugie natychmiast przechodzi do ataku. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że szarpiemy się o nieistotne pierdoły. Pierdoły, które niepotrzebnie pochłaniają energię i psują całą atmosferę. A mi by wystarczyło jedno słowo 'zaczekaj'. Jednak zamiast tego usłyszałam o wiele więcej 'wiem, że nie będziesz czekała'.
I jak z tym walczyć?
'how many tears must we cry before learning things that we have they're for real and we're losing.'
też to ostatn io przerabiałam, szkoda czasu naprawdę na pierdoły
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie: http://slowem-pisane.blogspot.com
nie twierdzę, ze cały czas musi być powaznie, bo naprawde daleko mi do tego, ale wieczne uniki są zbyt męczące
Usuńto może porozmawiajcie o tym ? :)
Usuńz nim się nie da. do pewnego momentu zaczepność i droczenie się było fajne, ale teraz już nie jest ten etap, czas mówić otwarcie, a on nie potrafi.
Usuńpotrafi...z moim też tak było na początku :) a teraz tylko ja i znajomi widzą,że chłop mimo wszystko się zmienia :)
Usuńwięc jeśli potrafi to wszystko sprowadza się do tego, że nie chce i nie wiem co jest gorsze
UsuńNie walcz. Pozwól, niech czas rozwiąże problem.
OdpowiedzUsuńprzestałam o czym go poinformowałam.
UsuńCzasami trzeba odpuścić.
OdpowiedzUsuńi to jest własnie ten raz kiedy trzeba
Usuń