środa, 16 października 2013

'rozmowa z Tobą jak brodzenie w śniegu, niewydeptane ścieżki gubią mnie. tak łatwo utknąć w zaspie aż po szyję, na śliskich słowach wywracamy się.'

Już wiem w czym tkwi problem. Zwyczajnie nie potrafimy rozmawiać, dlatego nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Bo gdy jedno opuszcza broń, drugie natychmiast przechodzi do ataku. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że szarpiemy się o nieistotne pierdoły. Pierdoły, które niepotrzebnie pochłaniają energię i psują całą atmosferę. A mi by wystarczyło jedno słowo 'zaczekaj'. Jednak zamiast tego usłyszałam o wiele więcej 'wiem, że nie będziesz czekała'
I jak z tym walczyć?
'how many tears must we cry before learning things that we have they're for real and we're losing.'

10 komentarzy:

  1. też to ostatn io przerabiałam, szkoda czasu naprawdę na pierdoły
    zapraszam do siebie: http://slowem-pisane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie twierdzę, ze cały czas musi być powaznie, bo naprawde daleko mi do tego, ale wieczne uniki są zbyt męczące

      Usuń
    2. to może porozmawiajcie o tym ? :)

      Usuń
    3. z nim się nie da. do pewnego momentu zaczepność i droczenie się było fajne, ale teraz już nie jest ten etap, czas mówić otwarcie, a on nie potrafi.

      Usuń
    4. potrafi...z moim też tak było na początku :) a teraz tylko ja i znajomi widzą,że chłop mimo wszystko się zmienia :)

      Usuń
    5. więc jeśli potrafi to wszystko sprowadza się do tego, że nie chce i nie wiem co jest gorsze

      Usuń
  2. Nie walcz. Pozwól, niech czas rozwiąże problem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami trzeba odpuścić.

    OdpowiedzUsuń