sobota, 29 września 2012

'ta cisza to za dużo dla mego serca.'

Cisza ma zdecydowanie lepszy przekaz niż Rafaello. Wyraża więcej niż milion słów, a w dodatku nic nie kosztuje. Bez zbędnego wysiłku i zaangażowania. Nic, tylko brać. I obdarowywać nią innych. 
Uroczo.
'cisza rośnie dzień po dniu.'

czwartek, 27 września 2012

'teach me, I know I'm not a hopeless case.'

Właśnie skończyłam praktyki pedagogiczne w szkole średniej. Na początku miałam wiele obaw, zwłaszcza obserwując zachowanie 'dorosłej' młodzieży, która oburza się, gdy nazwa się ich dziećmi. Jednak ku mojemu zdziwieniu nie było aż tak źle. Powiedziałabym, że nawet dość zabawnie, ale czasami też przerażająco. Bo niestety przerażający jest stan wiedzy niektórych uczniów i brak podstaw. A zabawne są pytania chłopców 'czy ma pani facebooka? jeśli tak, to znajdę panią'. 'Czy ma pani po naszej lekcji jeszcze jakieś? jeśli nie, to chętnie bym panią odprowadził'. 'Udziela pani korepetycji? bo chciałbym umówić się'. 'Przepraszam, czy mogę panią prosić o.. buziaka?' Nawet niektórzy zaczepiali mnie na korytarzu i pytali czy będą mieli ze mną lekcje. I jeszcze zabawniejsze sytuacje, gdy myśleli, że jestem uczennicą: 'cześć, jestem K. będziesz chodzić z nami na lekcje?'. I oczywiście do pomocy w przeprowadzeniu doświadczeń zawsze znalazł się jakiś chętny uczeń. Już nawet mam kilku 'ulubieńców'. A w praktyce to biedni chłopcy, których imiona udało mi się zapamiętać. 'Czy zauważyliście, że D. jest na każdej lekcji przy tablicy?' A na koniec czułe pytanie na poziomie przedszkolaka 'a kocha mnie pani?'
I wiecie co? Nawet podoba mi się bycie nauczycielką. Czasami jest ciężko, ale to jest chyba to, co mogłabym robić w życiu. A dodatkowo wkręcam się w korepetycje żeby co nieco zarobić. 
Więc jest całkiem ok.

środa, 26 września 2012

'i kocham to miasto, zmęczone jak ja.'

W chwili, gdy zaczęłam organizować sobie czas i przyzwyczajać się do myśli, że utknęłam w moim rodzinnym mieście pojawiła się propozycja, na którą czekałam od miesiąca. Mała iskierka nadziei rozpalająca moje serce. 'Z B. i A. szukamy mieszkania. Chcesz zamieszkać z nami?' Czy chcę? Bardzo. Pamiętam jak pisałam, że gdyby pojawiła się jakakolwiek opcja to bez zastanowienia zostawiłabym wszystko. Znalezienie mieszkania to tylko kwestia czasu. Gorzej z pracą, zwłaszcza w studenckim mieście. Ale nie poddaję się i zaczynam kombinować. To musi się udać. Musi.
Bo tak bardzo chciałabym tam wrócić.

wtorek, 25 września 2012

'should I give up, or should I just keep chasing pavements? even if it leads nowhere?'

Wciąż niepotrzebnie analizuję. Nie potrafię przestać myśleć o Tobie, chociaż wiem, że to jedyne słuszne rozwiązanie. Odpuścić. Jednak wiedza nie czyni nas mądrzejszymi lecz tylko świadomymi. A skoro mimo tego dalej, już świadomie, pogrążamy się, to czyni nas jeszcze głupszymi. 
Paranoja.
'I'd build myself up and fly aroud in circles. wait then as my heart drops and my back begins to tingle.'

niedziela, 23 września 2012

'sama tego chciałaś, pewnie coś był wart. zapłacony ciałem kolorowy slajd.'

Miałam swój wymarzony romans. Z instruktorem. Wiem, nic oryginalnego. Zdarza się. Zapewne częściej niż mogłoby się wydawać. Bo to tylko romans. Przelotna znajomość, której niepotrzebnie kurczowo trzymam się. I znowu to robię. Zapycham szczeliny czasu marudzeniem i użalaniem się. Odciągam uwagę od prawdziwej rzeczywistości. I chowam się za kilkoma chwilami, których termin ważności już dawno upłynął.
Kolejny nieporadny unik.
'i tak nie spotkamy się więcej. i tak nie będziemy się więcej już znać. i tak nasze usta nie będą już ze sobą więcej grać.'

piątek, 21 września 2012

'she was always like a feather, in the air. I never knew she’s was flying or falling.'

Ludzie uwielbiają przejrzystą powierzchowność, która zwalnia ich z konieczności zagłębiania się w niewygodne szczegóły. Tak łatwo jest im zgodzić się z tym, co widzą oczy. Bez zbędnych analiz pochłaniających czas. Bo ona jest taka radosna. Zawsze uśmiechnięta. Otwarta i wyluzowana. Pozbawiona wszelkich kompleksów. Taka beztroska. I niczym się nie przejmuje. Ale tylko nielicznym, bawiącym się w amatorską psychologię, przyjdzie do głowy myśl, że to wszystko to nic więcej niż gra pozorów. Myśl, która znika wraz z jej kolejnym uśmiechem.
Bo ona patrzy na deszcz z innej strony.
'z uśmiechem przyklejonym do każdej części ciała.'

środa, 19 września 2012

'skaż to ciało na śmierć przez zapomnienie.'

Milczysz. Rozumiem, że jesteś zajęty. Naprawdę. Ale czy aż tak? Sama ostatnio mam niewiele wolnego czasu, ale mimo to znajduje chwile by spojrzeć na telefon. I rozczarować się. Bo nie odzywasz się. Wiedziałam, że tak będzie. Każdy wiedział. A mimo to boli. Bo brakuje mi Ciebie. Bo zwyczajnie tęsknię. Ale to nie ma znaczenia, prawda?
W zasadzie nigdy nie miało.
'nie umiem dłużej siedzieć w milczeniu. Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu.'

niedziela, 16 września 2012

'piosenka prawdę Ci powie.'


Bo Domi uparła się, więc niech już jej będzie :P

1. Czy weźmiesz ślub?
'bronię się 
ciągle mówię nie 
to nie dla mnie.'
[Ania Dąbrowska - Nigdy nie mów nigdy]

2. Jak będzie można określić historię Twojego życia?
'lubiła tańczyć 
pełna radości tak 
ciągle goniła wiatr
spragniona życia wciąż 
zawsze gubiła coś
nie chciała nic 
nie rozumiałem kiedy mówiła mi:
'dzisiaj ostatni raz zatańczmy proszę tak, jak gdyby umarł czas.'
[Rotary - Na jednej z dzikich plaż]

3. Reakcja na wygraną w totka?
'kupiłem czarny ciągnik,
kupiłem czarny ciągnik,
alufelgi, ciemne szyby
zawsze chciałem mieć takie coś
właśnie po to, by wozić ją.'
[Blenders - Ciągnik]

4. Jakie będą Twoje studia wyższe?
'closing time, every new beginning comes 
from some other beginning's end.'
[Green Day - Closing time]

5. Piosenka idealna na imprezę to..
'tańcz, głupia tańcz
swoim życiem się baw
wprost na spotkanie ognia leć
tańcz, głupia tańcz
wielki bal sobie spraw
to wszystko, co dziś możesz mieć.'
[Lady Pank - Tańcz, głupia tańcz]

6. Jak zaczynasz dzień?
'każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje.'
[Pidżama Porno - Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje]

7. Jaki jest dla Ciebie partner idealny?
'I fall in love with the wrong kind (...)
I see the darkness in you and it make my heart beat
harder than the punches that I know you've thrown
see them all around the men I know I should meet
I keep running headfirst into the unknown.'
[Michael Boddy - Wrong kind]

8. Jaką piosenkę zagrają na Twoim pogrzebie?
'nie mam najmniejszych złudzeń 
co do przyszłych przebudzeń
choć bardzo bym chciała, jak inni by chcieli
po śmierci obudzić się w białej pościeli.'
[Maria Peszek - Hedonia]

9. Czy będziesz miała szczęśliwe życie?
'koło fortuny wciąż nie dla mnie toczy się
a jednak wiem, że dostanę się na szczyt
czuję się jak ruchomy cel w ulicznej bójce
składam palce w pięść, nie poddaję się (...)
nie zatrzymam się, jak już złapię wiatr
niech uniesie mnie jak najbliżej gwiazd
nie zatrzymam się, zdobędę szczyt.'
[Ira - Nie zatrzymam się]

10. Co uczyni Cię szczęśliwym?
'chodź, przywitaj ze mną nowy dzień
czai się za oknem w bladej sukni nieba
choć nie będzie łatwo jednak wiem
w Twoich oczach znajdę spokój 
więcej wcale mi nie trzeba.'
[Harlem - Przywitaj ze mną nowy dzień]

11. Będziesz miała dzieci?
'daj ogień i skręta
śnią mi się bliźnięta.'
[Maria Peszek - Miły mój]

12. Przy jakiej piosence byś się rozebrała?
'zdejmij tę suknię, mała
noc taka krótka, popatrz zaraz świt
rozpuść włosy, jeśli tego chcesz
w Twoich oczach widzę rozkosz
chociaż Twoje usta mówią nie
zdejmij suknię, proszę Cię.'
[Harlem - Piąta trzydzieści]

13. Co myśli o Tobie Twoja mama?
'you can by your hair if it won't grow
you can fix your nose if he says so
you can by all the make-up that M.A.C. can make
but if you can't look inside you
find out who I am too
be in a position to make me feel so damn unpretty.'
[TLC - Unpretty (Glee)]

sobota, 15 września 2012

'where is the moment we needed the most? where is the passion when you need it the most?'

Uciekam w skrajności. Pustkę wypełniam po brzegi flirtem. Bezpośrednim i dwuznacznym. Smutek przykrywam pocałunkami. Czasami zbyt przypadkowymi. Chowam się między chwilowymi uniesieniami. Zbieram kolejne siniaki na ciele. I odwracam uwagę mało istotnymi epizodami. A śmiech jest odpowiedzią na każde pytanie i każdą sytuację. Jednak pomimo tych wszystkich zabiegów nie potrafię pozbyć się strachu. I wciąż uśmiecham się poprzez łzy.
Bo zbyt dobrze nauczyłam się udawać.
'cause you had a bad day. you're taking one down.'

wtorek, 11 września 2012

'do mnie mów, bo ja chcę Twoje słowa jeść.'

Nie potrafię funkcjonować, gdy nic się nie dzieje. A cisza jest niemiłosierną torturą. I sama nie wiem kiedy uzależniłam się od uwagi płynącej z męskiego potoku słów. Nie ufam i nie wierzę, a mimo to potrzebuję ich. Facetów. Lekka paranoja nadająca dniom barwy. 
Bo pomimo wszelkich zaprzeczeń fajnie jest usłyszeć czasami coś miłego.

poniedziałek, 10 września 2012

'nic z tego nie będzie. zrozum wreszcie, że nie różnimy się.'

Pod wieloma względami jesteś bardziej podobny do mnie niż mi się wydawało. Mówisz wiele naokoło i o wszystkim, ale nigdy o swoich uczuciach. Nie okazujesz słabości. Unikasz trudnych pytań. I starasz się nie angażować. Ale z drugiej strony wydajesz się być taki wolny. Bez skrępowania i ograniczeń. Taki nawet lekko obojętny. Jakby było Ci wszystko jedno. Też tak czasami mam.
Ale nie w stosunku do Ciebie.
'zazwyczaj kończysz coś, zanim znudzisz się.'

niedziela, 9 września 2012

'i opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim.'

Nie potrafię ubrać w słowa ani myśli, ani uczuć. Żal, pustka, rozczarowanie, smutek, rezygnacja, niepewność i.. strach. Tak, boję się praktycznie o wszystko. I tak bardzo żałuję, że nie jestem małą dziewczynką, która może schować się pod kołdrą, by przeczekać gorsze dni. Bo to już jest ten czas, kiedy samemu trzeba stawić czoła życiu. Wystawić pierś i iść do przodu. Bez ucieczek i uników. Tak zwana dorosłość. Dlatego niszczę serce kolejnymi porcjami kawy i napojami energetyzującymi, by przetrwać kolejny dzień. Jednak nie powstrzymują one powiek przed opadaniem. Siedzę i puszczam bańki. Zupełnie tak, jak wtedy, kiedy byłeś u mnie. 
Tylko Ciebie brakuje. Ciebie i tamtego miejsca.
'tak się boję o siebie, że zostanę sam. o swój psychiczny stan.'

czwartek, 6 września 2012

'i Twoje serce zwraca na posadzkę chłodną - podniecenie, całą czułość, uwielbienie.'

Niepotrzebnie tworzę wielkie ideologie. Ubarwiam kilka przyjemnych chwil, umieszczając je w innym wymiarze. Masochistycznie dłubię dziury w myślach. I narzucam sobie irracjonalną żałobę. Czasami sama gubię się pomiędzy rzeczywistością a dopisanymi odczuciami. Bo chyba za bardzo chciałabym żeby coś w końcu miało znaczenie. A prawda jest taka, że to był zwykły romans z instruktorem. Wakacyjna przygoda, jak milion innych każdego lata. Stwierdziłeś, że to nie był przypadkowy seks, że obydwoje tego chcieliśmy. Masz rację. Tylko, że to niczego nie zmienia. Było miło, ale skończyło się. Taki już jest urok romansów, więc bez sensu jest kurczowo trzymać się czegoś, co już nie wróci. Bo to, co teraz robimy jest paliatywnym przedłużaniem bydgoskiego czasu. I niepotrzebnie odkładamy to, co jest nieuniknione. Lepiej odpuścić. Lepiej.
Mimo, że brakuje mi Ciebie każdego dnia.

wtorek, 4 września 2012

'the air around me still like a cage.'

Wciąż nierozpakowane walizki zagracają resztki wolnej przestrzeni. I czekają na jakiś znak. Chociażby najmniejszą iskierkę nadziei na zmiany. Czasami błagalnie wołają, by mogły wrócić tam, gdzie do tej pory były. A czasami sama bezgłośnie dołączam się do ich wołania wysyłanego w próżnię. To zabawne. Gdybym tylko mogła wyjechać, zrobiłabym to bez zastanowienia. Zabawne i przykre. 
Bo przecież i tak nie miałabym do kogo wrócić.