sobota, 26 stycznia 2013

'I'll never forget you.'

Mam dziwną pamięć do dat związanych z przeróżnymi wydarzeniami. I tak poznając go dokładnie rok temu nie spodziewałam się, że na zawsze zmieni moje życie. Ba, nie przypuszczałam, że jeszcze kiedykolwiek spotkam go, a co dopiero, że zakocham się w nim. Dlatego nie potrafię żałować żadnej chwili spędzonej z nim. Ot, taki mały sentyment. Bo wciąż pewne piosenki przywołują wspomnienia. A po co to piszę? Nie wiem. Chyba już na zawsze pozostawił po sobie ślad. W pamięci i sercu. 
Oprócz kilku blizn na nadgarstku.
'byłam z kimś jakiś czas, nieważne już.'

46 komentarzy:

  1. Z czasem i to zapomnisz, bo zastąpią je nowe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w zasadzie nie chcę zapominać. kiedyś był dla mnie ważny, ale to przeszłość dzięki której mam miłe wspomnienia. i to o nich chcę pamiętać.

      Usuń
    2. Rozumiem, ale to już za Tobą :)

      Usuń
    3. Teraz nowe życie przed Tobą :)

      Usuń
    4. od jakiegoś czasu, bo już dawno zamknęłam tamten rozdział :)

      Usuń
    5. Pomału wszystko się ułoży :d praca itd :)

      Usuń
  2. masz blizny na nadgarstku przez Niego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu pośrednio? wiesz,że żaden facet nie jest wart łez kobiety a co dopiero ... wiesz.

      Usuń
    2. bo to było bardzo głupie i doskonale wiem o tym.

      Usuń
    3. NIGDY już tego nie zrobisz mam taką nadzieje.

      Usuń
  3. "Bo całe nasze życie to to nie te długie lata a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil z których niby nie wynika nic"

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamięć o takich rzeczach to domena babska, ja też takie rzeczy pamiętam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie, których poznajemy, zawsze zostawiają na nas jakiś ślad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie zawsze, ale często :)

      Usuń
    2. Niech Ci będzie. :)

      Usuń
    3. bo dotyczy to głównie tych nieco głębszych znajomości :)

      Usuń
    4. Nie zawsze. :) Ludzie, których nie znamy za dobrze też mogą na nas wpływać.

      Usuń
    5. w sumie w zasadzie tak, ale jak tak myślę to chyba w moim przypadku zazwyczaj są to osoby, które w jakimś stopniu już znam :)

      Usuń
    6. Bądź co bądź, każda (większość) znajomość czegoś nas uczy...

      Usuń
  6. Blizny na nadgarstku?
    To nie była dobra miłość, o takiej najlepiej zapomnieć ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lepsze są wspomnienia, bez blizn, ale jak się nie ma co się lubi...

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba to musiala byc twoja wielka milosc, skoro po rozstaniu w taki sposob sie oszpecalas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Oszpecanie się" nie zawsze świadczy o wielkiej miłości. Raczej o słabej psychice, o wrażliwości.

      Usuń
    2. O slabej psychice na pewno, ale o wrazliwosci nie, bo nie kazda wrazliwa dziewczyna zostawia sobie 'pamiatke' po chlopaku na ciele.

      Usuń
  9. Znam to. Ale po co te blizny? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. bez tych 'blizn po kocie' było by lepiej ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Widze, ze i ciebie na wspomnienia wzielo . . . Ja w ramach terapii odwykowej wrocilam do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każda blizna nas czegoś uczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sentyment... Pewnych osób tak po prostu nie da się zapomnieć...

    OdpowiedzUsuń
  14. Też pamiętam te daty, tych głupich chwil.
    I czasem jeszcze bolą, gdy przywołują wspomnienia...
    =*

    /virga.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. Blizny, paradoksalnie, dla mnie to coś pięknego. Niejednokrotnie są o wiele lepsze od pamiętnika. Choć lepiej, żeby na tym nadgarstku było ich jak najmniej. :)

    OdpowiedzUsuń