Mam dziwną pamięć do dat związanych z przeróżnymi wydarzeniami. I tak poznając go dokładnie rok temu nie spodziewałam się, że na zawsze zmieni moje życie. Ba, nie przypuszczałam, że jeszcze kiedykolwiek spotkam go, a co dopiero, że zakocham się w nim. Dlatego nie potrafię żałować żadnej chwili spędzonej z nim. Ot, taki mały sentyment. Bo wciąż pewne piosenki przywołują wspomnienia. A po co to piszę? Nie wiem. Chyba już na zawsze pozostawił po sobie ślad. W pamięci i sercu.
Oprócz kilku blizn na nadgarstku.
'byłam z kimś jakiś czas, nieważne już.'
Z czasem i to zapomnisz, bo zastąpią je nowe wspomnienia :)
OdpowiedzUsuńale w zasadzie nie chcę zapominać. kiedyś był dla mnie ważny, ale to przeszłość dzięki której mam miłe wspomnienia. i to o nich chcę pamiętać.
UsuńRozumiem, ale to już za Tobą :)
Usuńdokładnie tak :)
UsuńTeraz nowe życie przed Tobą :)
Usuńod jakiegoś czasu, bo już dawno zamknęłam tamten rozdział :)
UsuńPomału wszystko się ułoży :d praca itd :)
Usuńpewnie tak :)
UsuńCierpliwości :D
Usuńmasz blizny na nadgarstku przez Niego?
OdpowiedzUsuńtak pośrednio.
Usuńczemu pośrednio? wiesz,że żaden facet nie jest wart łez kobiety a co dopiero ... wiesz.
Usuńbo to było bardzo głupie i doskonale wiem o tym.
UsuńNIGDY już tego nie zrobisz mam taką nadzieje.
Usuńna pewno :)
Usuńzuch dziewczyna :)
Usuń"Bo całe nasze życie to to nie te długie lata a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil z których niby nie wynika nic"
OdpowiedzUsuńnic dodać, nic ująć :)
Usuńhappysadowe mądrości ;p
Usuńzdarzają się takie :P
UsuńLexowe też;d
UsuńO.o tych nie znam :P
UsuńNie pojmiesz ich swoim rozumkiem :P
UsuńPamięć o takich rzeczach to domena babska, ja też takie rzeczy pamiętam. :)
OdpowiedzUsuńniby nic, a jednak coś :)
UsuńLudzie, których poznajemy, zawsze zostawiają na nas jakiś ślad.
OdpowiedzUsuńmoże nie zawsze, ale często :)
UsuńNiech Ci będzie. :)
Usuńbo dotyczy to głównie tych nieco głębszych znajomości :)
UsuńNie zawsze. :) Ludzie, których nie znamy za dobrze też mogą na nas wpływać.
Usuńw sumie w zasadzie tak, ale jak tak myślę to chyba w moim przypadku zazwyczaj są to osoby, które w jakimś stopniu już znam :)
UsuńBądź co bądź, każda (większość) znajomość czegoś nas uczy...
UsuńBlizny na nadgarstku?
OdpowiedzUsuńTo nie była dobra miłość, o takiej najlepiej zapomnieć ...
gdy trwała było cudownie :)
UsuńSzkoda tylko, że są te blizny.
OdpowiedzUsuńLepsze są wspomnienia, bez blizn, ale jak się nie ma co się lubi...
OdpowiedzUsuńTo chyba to musiala byc twoja wielka milosc, skoro po rozstaniu w taki sposob sie oszpecalas.
OdpowiedzUsuń"Oszpecanie się" nie zawsze świadczy o wielkiej miłości. Raczej o słabej psychice, o wrażliwości.
UsuńO slabej psychice na pewno, ale o wrazliwosci nie, bo nie kazda wrazliwa dziewczyna zostawia sobie 'pamiatke' po chlopaku na ciele.
UsuńZnam to. Ale po co te blizny? :(
OdpowiedzUsuńbez tych 'blizn po kocie' było by lepiej ;p
OdpowiedzUsuńWidze, ze i ciebie na wspomnienia wzielo . . . Ja w ramach terapii odwykowej wrocilam do pisania :)
OdpowiedzUsuńKażda blizna nas czegoś uczy.
OdpowiedzUsuńSentyment... Pewnych osób tak po prostu nie da się zapomnieć...
OdpowiedzUsuńTeż pamiętam te daty, tych głupich chwil.
OdpowiedzUsuńI czasem jeszcze bolą, gdy przywołują wspomnienia...
=*
/virga.blog.onet.pl/
Blizny, paradoksalnie, dla mnie to coś pięknego. Niejednokrotnie są o wiele lepsze od pamiętnika. Choć lepiej, żeby na tym nadgarstku było ich jak najmniej. :)
OdpowiedzUsuń