Nieopisana potrzeba bliskości drugiej osoby. Mężczyzny. Potrzeba większa od bólu dotyku i pocałunków. Od powstrzymywanych łez i braku oddechu.
Bo to nie on. Nie jego dłonie. I nie jego usta.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2014
(24)
- ► października (1)
-
►
2013
(76)
- ► października (7)
-
▼
2012
(86)
- ► października (13)
-
▼
maja
(11)
- 'kikut wiary w cud i fantomowy ból.'
- 'I don't see why he moves me. he's a man, he's jus...
- 'wydaje mi się, że w Twoich żyłach nie płynie już ...
- 'wiedziałam, że znów schowasz się.'
- 'you're falling to pieces everytime.'
- 'tell me lies or tell me when tear me up again.'
- 'burdel w mej głowie jak w damskiej torebce.'
- 'no popatrz jak się kończę, kiedy śmiejesz się i k...
- 'gdy nie wiem, co robię. wiem tylko, co czuję.'
- 'I know how I feel when I'm around you.'
- 'tęsknota spać nie daje, aż serce staje.'
Taka potrzeba potrafi, pewnie, wyrządzić niesamowity ból.
OdpowiedzUsuńotóż to. i niestety nie tylko mi.
UsuńWiele jest takich przypadków. Najgorsze, ze większość z nich wręcz `lubi` coś takiego.
Usuńlubi katować siebie czy innych?
UsuńNajbardziej to chyba siebie - przecież najłatwiej jest załamać ręce i płakać.
Usuńa to jest załamanie rąk?
UsuńW pewnym sensie - mam na myśli osoby, które nie potrafią przeżyć normalnego, spokojnego dnia bez choćby godziny użalania się nad sobą i `tą potworną egzystencją singielki`.
Usuńhm.. nie to miałam na myśli. większość życia jestem singielką i to zazwyczaj z wyboru. a chodziło mi o ranienie innych.
UsuńRozumiem, że, w tym przypadku, trzeba popatrzeć się w stronę `obiektu uczuć? ;)
Usuńhm.. no własnie bardziej obiektu nie-uczuć.
UsuńRozumiem. W tym przypadku, to chyba zależy już od osoby.
Usuńchyba tak.
UsuńJakkolwiek chamsko to nie zabrzmi, za co z góry przepraszam, cieszę się że nie tkwię w tym gównie sama.
OdpowiedzUsuńnie ma sprawy :)
Usuńczasami wydaje mi się, że to koniec świata i dlaczego mi się to przytrafiło, ale po chwili dociera do mnie, że przeciez nie jestem jedyna, innym też jest źle i tez muszą jakoś z tym żyć.
Chciałabym Cię jakoś wesprzeć ale sama tracę nadzieję, że na tym świecie są prawdziwie męskie dłonie.
Usuńmoże to nie tak, że nie ma bo są, ale z różnych przyczyn są też niedostępne.
UsuńMoże też. Nie wiem, ja jeszcze nie spotkałam tych dłoni, których ciepło chciałabym czuć na policzku.
Usuńto trochę nie rozumiem - dlaczego tkwisz w tym gównie?
UsuńMoim gównem jest brak jakichkolwiek uczuć w stosunku do faceta, od kiedy wyleczyłam się z ostatniej miłostki. Moim gównem jest brak nadziei na to, że jest ktoś na świecie, ktoś taki tylko dla mnie, rozumiesz?
Usuńa to faktycznie to samo gówno.
UsuńTo samo, tylko może nieco rzadszej konsystencji.
UsuńDodaję Cię do obserwowanych, jeśli nie masz nic przeciwko?
możliwe. ale skoro była 'miłostka' to też były dłonie, czyż nie?
Usuńoczywiście, że nie mam :)
Chociaż go nie ma to jednak jest przy Tobie widocznie...
OdpowiedzUsuńi to jest najgorsze. jestem ze świetnym facetem a chce mi się ryczeć.
UsuńDlaczego?
Usuńbo to nie ON.
UsuńWięc dlaczego jesteś z tamtym? To nie pomoże na zapomnienie. Kochamy skurwieli.
Usuńto nie tak, że jestem w sensie razem czy para. po prostu jesteśmy znajomymi, spotkaliśmy się, było miło i w ogóle i tak wyszło, że zaczęliśmy całować się.
Usuńoj kochamy.. o ile życie byłoby łatwiejsze z tymi miłymi i porządnymi, którzy chcą nas taką jaką jesteśmy? a my robimy sobie pod górkę uganiając się za skurwielami, którzy mają nas w dupie.
Nie lubię takich historii, bo sama się kiedyś w taką wkręciłam.
UsuńWłaśnie. A przecież Ci skurwiele są dla nas najpiękniejsi...
jestem przejściową zimną suką. czasami mam wrażenie, że zasłużyłam sobie na to, co mi się przydarzyło.
UsuńWszystko uczy, chociaż ciężko to przeboleć. Ja wielu rzeczy przeboleć nie mogę. I też jestem tą zimną suką.
Usuńtrzeba nauczyć się z tym żyć.
UsuńCiężko, ale i tak się żyje.
Usuńnie ma innego wyjścia
Usuńfaceci sieją samo zamieszanie.
OdpowiedzUsuńa potem jeszcze my same niszczymy się.
Usuńoczywiście przez nich, bo najpierw nas w sobie rozkochują, a gdy okazuje się, że jednak nic nie czują, to zostawiają ot tak.
Usuństandardowa sytuacja. najpierw oni chcą, my nie jestesmy pewne, ale w końcu decydujemy się, wkręcamy a oni nagle rozmyślają się.
Usuńdokładnie. nie wiem, czego chcą i po co tak robią. co, ciągnie ich to, że odmawiamy?
Usuńnie wiem. ich logika jest pokręcona albo może tak prosta, ze my same sobie komplikujemy doszukując się czegoś, czego tak naprawde nie ma.
Usuńwydaje mi się, że oni są pokręceni, bo nie wiedzą czego chcą. gdy nas mają, coś im się nie podoba, więc nas odtrącają, by później stwierdzić że jednak coś tam jednak czują i jeszcze nie potrafią się domyślać ;)
Usuńwiesz co to chyba nie do końca tak. a może lepiej z drugiej strony. bo łatwo jest mówić, ze facet jest zły bo nas zranił, ale to raczej nie jest cecha płci lecz indywidualna. kobiety też takie potrafią byc.
Usuńja nie mówię, że każdy jest zły, tylko ci których spotkałam ja, albo któraś koleżanka z mojego otoczenia. nie lubią się starać, po prostu wolą mieć wszystko na tacy podane.
Usuńten typ tak ma?
Usuńto tak jak u mnie. tylko ja chcę takiego, co w Holandii aktualnie jest, więc nic z tego.
OdpowiedzUsuńa on czego chce?
Usuńchce mnie całować, dotykać i pieścić, ale nie wiem, czy chce ze mną być.
Usuńmi by to w całości wystarczyło..
Usuńa ja chcę z nim być i koniec. inaczej mnie nie dotknie.
Usuńno chyba że tak :)
Usuńhmm coz sa jednak widac ludzie nie zastapieni i nie choc moga zmieniac sie ramiona ktore nas tula czy dlonie to jednak jest to poczucie ze to nie ON ale mysle ze warto dac szanse komus nowemu kto nie chce odejsc niz zyc przeszloscia... mysle ze warto zyc terazneijszoscia i probowac zapominac o tym co nie wroci choc ciezko warto sprobowac...
OdpowiedzUsuńmoj owy adres http://diablich.blogspot.com
wiem, ze warto, ale wiem również, że to nie ma sensu i mimo, ze on by chciał to nie mogę bo to byłoby nieuczciwe i czułabym sie tak jakbym go wykorzystywała, więc tak być nie może.
Usuńmogę się podpisać wszystkimi czterema kończynami pod tym.
OdpowiedzUsuńczemu to życie musi być takie skomplikowane -.-
niekoniecznie skomplikowane.. bolesne na pewno.
Usuńnie jego dłonie, nie jego usta. ale są. być może kiedyś zastąpią dotyki i pocałunki tamtego.
OdpowiedzUsuńpóki co nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić.
UsuńBo nikt nie bedzie juz taki jak on a przyzwyczajenie jest przyzwyczajeniem...
OdpowiedzUsuńno właśnie - nikt.
UsuńŻe nie on, czyli że przyjaciel...?
OdpowiedzUsuńtak.
Usuńa może trzeba dać szansę innym dłoniom?
OdpowiedzUsuńwiem, że trzeba ale nie potrafię.
Usuń