I powiedz, naiwna idiotko, czy uwierzyłaś tym kilku pocałunkom? Czy naprawdę myślałaś, że to coś zmieni?
Niestety tak, ale tylko przez chwilę. Bardzo krótką chwilę. I bardzo bolesną, za którą teraz muszę zapłacić. Pieprzony masochizm znowu przeszkadza w oddychaniu. A oczy ponownie oślepiają błękitem. Bo nienawidzę Cię tak bardzo, jak bardzo Cię potrzebuję.
Nikt nie zrozumie fenomenu mojego uczucia do Ciebie. Nawet ja.
poniedziałek, 21 maja 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2014
(24)
- ► października (1)
-
►
2013
(76)
- ► października (7)
-
▼
2012
(86)
- ► października (13)
-
▼
maja
(11)
- 'kikut wiary w cud i fantomowy ból.'
- 'I don't see why he moves me. he's a man, he's jus...
- 'wydaje mi się, że w Twoich żyłach nie płynie już ...
- 'wiedziałam, że znów schowasz się.'
- 'you're falling to pieces everytime.'
- 'tell me lies or tell me when tear me up again.'
- 'burdel w mej głowie jak w damskiej torebce.'
- 'no popatrz jak się kończę, kiedy śmiejesz się i k...
- 'gdy nie wiem, co robię. wiem tylko, co czuję.'
- 'I know how I feel when I'm around you.'
- 'tęsknota spać nie daje, aż serce staje.'
Czyli dla niego to tylko zabawa?
OdpowiedzUsuńidealne podsumowanie.
UsuńJednak miałaś rację :(
Usuńa tak bardzo chciałam mylić się.
UsuńA jednak byłaś ostrożna.
Usuńbyłam, ale mała cząstka mnie mimo to łudziła się.
UsuńI ja jeszcze nakłaniałam Cię, żebyś mu zaufała. ;/
Usuńej! to nie Twoja wina, że on jest tępym chujem!
UsuńWiem, ale przeze mnie mogło być jeszcze gorzej.
Usuńgorzej by było tylko wtedy gdybym została z nim dłużej, a nie zostałam więc.. więc sama nie wiem co.
UsuńWażne, że wyszło to teraz.
Usuńto chyba tak było od początku.. tylko ja sobie wmawiałam, że jest inaczej. każdy mi mówił jaki on jest i że powinnam odpuścić, ale ja uparcie próbowałam znaleźć w nim coś pozytywnego i teraz mam za swoje.
Usuńuczucia za bardzo ogłupiają.
A to prawda z tymi uczuciami. Człowiek oszukuje sam siebie i wierzy w cuda, a cuda zdarzają się tylko wybranym.
Usuńa ludzie nie zmieniają się. nigdy.
UsuńZmieniają, na gorsze.
Usuńno ewentualnie.
Usuńnaprawdę... ;p
Usuńco naprawdę? ;>
UsuńZmieniają się na ZUO :)
Usuńgorzej, gorzej, gorzej :)
UsuńSzatany, szatany, szatany... Jak to wspaniały Rogucki śpiewa :D
Usuńajj.. dawno go nie słuchałam :)
UsuńJa też. Chyba sobie puszczę 'Daleką drogę'
Usuńja lubię 'zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków' :)
UsuńJa tam wszystkie lubię, a najbardziej Dominika lubię :D
Usuńaż posłucham ^^
UsuńPosłuchałam ;d
Usuńi jak? :)
Usuńjak zwykle, fajnie.
Usuń:)
Usuńjesteś pewna, że nic z tego nie będzie?
OdpowiedzUsuńpewna jak nigdy.
Usuńszkoda. bardzo szkoda.
Usuńdla niego raczej nie.
UsuńMam taką samą sytuację. Niby przyjaciółki mówią, że dla niego to na pewno coś znaczyło, ale wątpię w to szczerze. A teraz cierpię. Jestem taka głupia. [como-si-nada]
OdpowiedzUsuńtrudno mi powiedzieć bo nie wiem jak cała sytuacja u Ciebie wygląda.
Usuńale mi każdy mówił, że to skończony dupek a ja trzymałam się swojego bo przecież inni nie mają racji, ja wiem lepiej co czuję i że chcę o to walczyć, ale jednak nie miałam jej.
U mnie to było tak. Był pewien kolega z równoległej klasy, o rok starszy ode mnie. Rok nie zdał, był strasznym urwisem i można rzec, że dla niektórych zbyt chamski. Kiedyś za nim nie przepadałam. No ale bardzo się zmienił. Zaczął się uczyć, starać, inaczej zachowywać, powszechnie lubiany. Wylądowaliśmy na tym samym Sylwestrze. Jego miało tam nie być, ale w końcu przybył. Ja byłam trochę nawiana. Zaczęliśmy świrować, całowac się, całego sylwestra razem ogólnie. Potem nie mogliśmy sobie spojrzeć w oczy. Tak przez 4 dni, aż zebrałam się na odwagę i poprosiłam o rozmowę. Pogadaliśmy się, ale stchórzyłam. Spytałam co o tym sądzi, w skrócie wyszło, ze mamy zapomnieć. Tak w sumie to ja pierwsza to zaproponowałam. Spytał, czy aby na pewno i to pytanie do tej pory nie daje mi spokoju. Ale to spieprzyliśmy. A ja nie mogę zapomnieć.
Usuńajć.. dlaczego to mu zaproponowałaś?
UsuńChciałabym kiedyś dożyć momentu, kiedy napiszesz na blogu coś innego... :P
OdpowiedzUsuńniczego nie mogę obiecać :P
Usuńa poza tym ta historia nie jest taka długa :P
Masz mi obiecać paskudna żmijo jadowita! :P
UsuńMam Ci policzyć posty? :P
nie :P
Usuńoj tam posty, posty :P chodziło mi o czas :P
Ten czas już się w nieskończoność przedłuża :P. Napisz coś o mnie, że jestem wredna i głupia, a przynajmniej będzie jakaś nowość tu :P
Usuńhahaha to ja wolę już o muffinkach :P
UsuńNo tak, może lepiej, chyba nikt nie chciałby czytać tych nudnych peanów na moją cześć :P.
Usuńotóż to :P
UsuńDobra, zdecydowałam się, możesz pisać o mnie te peany :D.
Usuńskąd ta zmiana? :P
UsuńDobry pean nie jest zły :D. Działaj :D
Usuńnie mam weny :P
UsuńTy nigdy nie masz weny, żeby zrobić dla mnie coś miłego :P. Obrażam się w tym momencie! :p
Usuńbo nie jestem miła :)
UsuńTo się stań miła :D
Usuńa po co? :P
UsuńKiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy powiesz: to przeszłość :)
OdpowiedzUsuńtrzymam za słowo!
UsuńAle na razie trzeba wziąć się w garść i żyć z tym uczuciem tak jakby go nie było.
Usuńciężko, cholernie ciężko.
UsuńZależy od podejścia.
Usuńtzn?
Usuńmożna się leczyć podejściem ;)
Usuńjak?
Usuńto zależy co wolisz ;p wiem, to dziwne co mówię, ale ja naprawdę byłam zdesperowana (nikt nie wie co czułam) i potrafiłam sobie wmówić różne rzeczy żeby o nim zapomnieć, albo żeby sobie wmówić, że chcę zapomnieć. Kumpela raz chciała mnie wyciągnąć do psychologa za te bzdury jakie miałam w głowie... No cóż, właściwie to sama sobie jakoś dałam radę ;)
Usuńa cóż to za różne rzeczy? :)
UsuńNic nadzwyczajnego. Nauczyłam się myśleć, że chcę byś sama, że wcale nie chciałabym z nim być, że dobrze jest jak jest (czyli wtedy bez niego). Wmówiłam sobie, że każdy związek to ból i takie tam sratatatata... W sumie, teraz stwierdziłam, że może dlatego teraz mam takie problemy z nawiązywaniem, że tak powiem, romansów. Oj, właściwie sama się zastanawiam, co ja gadam... ;p
Usuńdobre podejście. przeciez ja też nigdy nie chciałam durnego związku. nigdy.
Usuńno przecież ;p
UsuńTe relacje damsko-męskie są bardzo skomplikowane, wiem bo sama przez to przechodziłam kilka razy. :/ Nie do pozazdroszczenia sytuacja.
OdpowiedzUsuńtakie życie.
UsuńEh, nie wiem co powiedzieć.
OdpowiedzUsuńTo kiedyś minie, to kiedyś przejdzie, znajdziesz swojego własnego UwG, którego największym życiowym celem będzie zapewnienie Ci miękkiego posłania z siebie i tulenia Cię po wsze czasy i innej mniej ważne rzeczy jak jedzenie, dom, itp.
Ale teraz musisz być silna, musisz walczyć z tym, bo tego czegoś, nie wolno w formie osobowej nazywać.
tutaj nie da się nic powiedzieć. jedno jest głupsze od drugiego i sama nie wiem kto bardziej - ja czy on.
Usuńmoże tak, może nie. różnie to bywa.
tego czegoś, czyli czego?
On, taka fajna dziewczyna a on, ehh nie ważne. Zbrodnią jest takie fajne dziewczyny marnować.
UsuńTrzeba myśleć pozytywnie :3
Chodziło mi, że o niego, że nie zasługuje na nazywanie go poprzez formę osobową.
nie znasz mnie, więc nie wiesz czy jestem fajna :)
Usuńnie wiem.. może. chociaż w sumie dziwi mnie taki atak skoro prawie nikt nie wie co on zrobił. ale w sumie to dobrze :)
Dobra nie znam się.
UsuńDobra, tu też nie wiem, koniec wypowiedzi.
ehh.. nie fochaj się :)
UsuńSorki, straciłem entuzjazm, uświadomiłem sobie, że jednak jestem niski, a tak się cieszyłem, że jeszcze troszkę urosłem.\
UsuńJeszcze ważna dla mnie dziewczyna ma pms i chyba się na mnie wkurzyła. Nie wiem, ale mi smutno i zupełnie zapomniałem jak to wygląda.
a ile masz wzrostu? ;>
Usuńheh.. dlaczego faceci wszystko zwalają na ten durny pms?
173
UsuńBo mi to powiedziała, to raz. Dwa nie ważne, może jak zwykle się mylę.
Jestem głupi, byłem głupi, będę głupi.
to troszkę mało, ale Ty wciąż rośniesz, więc nie masz czym przejmować się :)
Usuńwięc przeczekaj, kilka dni i po wszystkim :)
Dobra, walę, to, ją, nie wiem. Hmm, mało, nie mało, wątpię bym do 180 dobił.
UsuńAle teraz przez wakacje chcę wziąć się za siebie, brzuszki, nauka, brzuszki, nauka a potem wrócić jak młody bóg. Bo oczy już mam uwodzicielskie.
nigdy nie wiadomo :) faceci podobno nawet na studiach jeszcze rosną także wiesz :)
Usuńpowodzenia :)
Dzięki i dzięki, mam nadzieję, że z obydwoma rzeczami mi się uda.
UsuńA jak Ci dzień miną?
Usuńcałkiem zwyczajnie. a Tobie?
Usuńnawet nieźle, poza tym, że dostałem kulką z aluminiowej folii w głowę idąc korytarzem. A myślałem, że jestem w liceum.
UsuńZ czasem zapomnisz i o nim i o tym co bylo
OdpowiedzUsuńmam nadzieję.
Usuńi dobrze
Usuńehh.
UsuńCzasami nawet najbardziej namiętne pocałunki nie mają żadnej wartości.
OdpowiedzUsuńCześć, Red Lips ;* Pamiętasz mnie jeszcze?
niestety.. a to boli, zwłaszcza, że to są te jedyne.
Usuńpamiętam :)
Może wkrótce pojawią się inne. Namiętniejsze.
Usuńwiesz.. w międzyczasie było kilka innych i żadne nie dorównały tamtym.
UsuńWiesz co, teoretycznie jeśli ktoś cię całuje, to powinien coś czuć. Ale są też te dwulicowe chamy, które lubią korzystać z życia.
OdpowiedzUsuńi ja miałam to szczęście zakochać się w takim.
UsuńNo wiesz, na kogoś musiało wypaść. Nie zapominaj, że przez całe życie przewijają się setki mężczyzn, którzy mocno złapią cię za serce. Ten będzie jednym z wielu, ale wyjątkowo niewartym uwagi. :)
Usuńmuszę też zacząć tak myśleć.
Usuńoj tak, też uwierzyłam... a teraz od dwóch miesięcy wmawiam sobie, że nienawidzę. idzie mi iście zajebiście -.-
OdpowiedzUsuńmuszę też przyjąć taką taktykę :)
UsuńWiesz... w sumie rozumiem, ze przez chwilę uwierzyłaś.
OdpowiedzUsuńa ja nie..
Usuńchyba mamy podobną sytuację?
OdpowiedzUsuńmyślisz, ze jest podobna?
UsuńUwierzyć łatwo, wyprzeć się tego później niestety trudno..
OdpowiedzUsuńwówczas trzeba nauczyć się jakoś z tym żyć.
Usuńnajgorsze są te krótkie chwile nadziei, które nierzadko skutecznie potrafią przeorać nasz mózg we wszystkie strony.
OdpowiedzUsuńrzeczywiście, fenomenalne uczucie.
dokładnie. w jednej chwili przepełnia Cię ogromne szczęście, w które nie wiesz jak uwierzyć a po chwili wszystko znika.
Usuń