wtorek, 8 maja 2012

'gdy nie wiem, co robię. wiem tylko, co czuję.'

Nieopisana potrzeba bliskości drugiej osoby. Mężczyzny. Potrzeba większa od bólu dotyku i pocałunków. Od powstrzymywanych łez i braku oddechu. 
Bo to nie on. Nie jego dłonie. I nie jego usta.

62 komentarze:

  1. Taka potrzeba potrafi, pewnie, wyrządzić niesamowity ból.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to. i niestety nie tylko mi.

      Usuń
    2. Wiele jest takich przypadków. Najgorsze, ze większość z nich wręcz `lubi` coś takiego.

      Usuń
    3. lubi katować siebie czy innych?

      Usuń
    4. Najbardziej to chyba siebie - przecież najłatwiej jest załamać ręce i płakać.

      Usuń
    5. a to jest załamanie rąk?

      Usuń
    6. W pewnym sensie - mam na myśli osoby, które nie potrafią przeżyć normalnego, spokojnego dnia bez choćby godziny użalania się nad sobą i `tą potworną egzystencją singielki`.

      Usuń
    7. hm.. nie to miałam na myśli. większość życia jestem singielką i to zazwyczaj z wyboru. a chodziło mi o ranienie innych.

      Usuń
    8. Rozumiem, że, w tym przypadku, trzeba popatrzeć się w stronę `obiektu uczuć? ;)

      Usuń
    9. hm.. no własnie bardziej obiektu nie-uczuć.

      Usuń
    10. Rozumiem. W tym przypadku, to chyba zależy już od osoby.

      Usuń
  2. Jakkolwiek chamsko to nie zabrzmi, za co z góry przepraszam, cieszę się że nie tkwię w tym gównie sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma sprawy :)
      czasami wydaje mi się, że to koniec świata i dlaczego mi się to przytrafiło, ale po chwili dociera do mnie, że przeciez nie jestem jedyna, innym też jest źle i tez muszą jakoś z tym żyć.

      Usuń
    2. Chciałabym Cię jakoś wesprzeć ale sama tracę nadzieję, że na tym świecie są prawdziwie męskie dłonie.

      Usuń
    3. może to nie tak, że nie ma bo są, ale z różnych przyczyn są też niedostępne.

      Usuń
    4. Może też. Nie wiem, ja jeszcze nie spotkałam tych dłoni, których ciepło chciałabym czuć na policzku.

      Usuń
    5. to trochę nie rozumiem - dlaczego tkwisz w tym gównie?

      Usuń
    6. Moim gównem jest brak jakichkolwiek uczuć w stosunku do faceta, od kiedy wyleczyłam się z ostatniej miłostki. Moim gównem jest brak nadziei na to, że jest ktoś na świecie, ktoś taki tylko dla mnie, rozumiesz?

      Usuń
    7. a to faktycznie to samo gówno.

      Usuń
    8. To samo, tylko może nieco rzadszej konsystencji.
      Dodaję Cię do obserwowanych, jeśli nie masz nic przeciwko?

      Usuń
    9. możliwe. ale skoro była 'miłostka' to też były dłonie, czyż nie?
      oczywiście, że nie mam :)

      Usuń
  3. Chociaż go nie ma to jednak jest przy Tobie widocznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest najgorsze. jestem ze świetnym facetem a chce mi się ryczeć.

      Usuń
    2. Dlaczego?

      Usuń
    3. Więc dlaczego jesteś z tamtym? To nie pomoże na zapomnienie. Kochamy skurwieli.

      Usuń
    4. to nie tak, że jestem w sensie razem czy para. po prostu jesteśmy znajomymi, spotkaliśmy się, było miło i w ogóle i tak wyszło, że zaczęliśmy całować się.
      oj kochamy.. o ile życie byłoby łatwiejsze z tymi miłymi i porządnymi, którzy chcą nas taką jaką jesteśmy? a my robimy sobie pod górkę uganiając się za skurwielami, którzy mają nas w dupie.

      Usuń
    5. Nie lubię takich historii, bo sama się kiedyś w taką wkręciłam.
      Właśnie. A przecież Ci skurwiele są dla nas najpiękniejsi...

      Usuń
    6. jestem przejściową zimną suką. czasami mam wrażenie, że zasłużyłam sobie na to, co mi się przydarzyło.

      Usuń
    7. Wszystko uczy, chociaż ciężko to przeboleć. Ja wielu rzeczy przeboleć nie mogę. I też jestem tą zimną suką.

      Usuń
    8. trzeba nauczyć się z tym żyć.

      Usuń
    9. Ciężko, ale i tak się żyje.

      Usuń
    10. nie ma innego wyjścia

      Usuń
  4. faceci sieją samo zamieszanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a potem jeszcze my same niszczymy się.

      Usuń
    2. oczywiście przez nich, bo najpierw nas w sobie rozkochują, a gdy okazuje się, że jednak nic nie czują, to zostawiają ot tak.

      Usuń
    3. standardowa sytuacja. najpierw oni chcą, my nie jestesmy pewne, ale w końcu decydujemy się, wkręcamy a oni nagle rozmyślają się.

      Usuń
    4. dokładnie. nie wiem, czego chcą i po co tak robią. co, ciągnie ich to, że odmawiamy?

      Usuń
    5. nie wiem. ich logika jest pokręcona albo może tak prosta, ze my same sobie komplikujemy doszukując się czegoś, czego tak naprawde nie ma.

      Usuń
    6. wydaje mi się, że oni są pokręceni, bo nie wiedzą czego chcą. gdy nas mają, coś im się nie podoba, więc nas odtrącają, by później stwierdzić że jednak coś tam jednak czują i jeszcze nie potrafią się domyślać ;)

      Usuń
    7. wiesz co to chyba nie do końca tak. a może lepiej z drugiej strony. bo łatwo jest mówić, ze facet jest zły bo nas zranił, ale to raczej nie jest cecha płci lecz indywidualna. kobiety też takie potrafią byc.

      Usuń
    8. ja nie mówię, że każdy jest zły, tylko ci których spotkałam ja, albo któraś koleżanka z mojego otoczenia. nie lubią się starać, po prostu wolą mieć wszystko na tacy podane.

      Usuń
  5. to tak jak u mnie. tylko ja chcę takiego, co w Holandii aktualnie jest, więc nic z tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chce mnie całować, dotykać i pieścić, ale nie wiem, czy chce ze mną być.

      Usuń
    2. mi by to w całości wystarczyło..

      Usuń
    3. a ja chcę z nim być i koniec. inaczej mnie nie dotknie.

      Usuń
  6. hmm coz sa jednak widac ludzie nie zastapieni i nie choc moga zmieniac sie ramiona ktore nas tula czy dlonie to jednak jest to poczucie ze to nie ON ale mysle ze warto dac szanse komus nowemu kto nie chce odejsc niz zyc przeszloscia... mysle ze warto zyc terazneijszoscia i probowac zapominac o tym co nie wroci choc ciezko warto sprobowac...
    moj owy adres http://diablich.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ze warto, ale wiem również, że to nie ma sensu i mimo, ze on by chciał to nie mogę bo to byłoby nieuczciwe i czułabym sie tak jakbym go wykorzystywała, więc tak być nie może.

      Usuń
  7. mogę się podpisać wszystkimi czterema kończynami pod tym.
    czemu to życie musi być takie skomplikowane -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niekoniecznie skomplikowane.. bolesne na pewno.

      Usuń
  8. nie jego dłonie, nie jego usta. ale są. być może kiedyś zastąpią dotyki i pocałunki tamtego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić.

      Usuń
  9. Bo nikt nie bedzie juz taki jak on a przyzwyczajenie jest przyzwyczajeniem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Że nie on, czyli że przyjaciel...?

    OdpowiedzUsuń
  11. a może trzeba dać szansę innym dłoniom?

    OdpowiedzUsuń