poniedziałek, 21 maja 2012

'wiedziałam, że znów schowasz się.'

I powiedz, naiwna idiotko, czy uwierzyłaś tym kilku pocałunkom? Czy naprawdę myślałaś, że to coś zmieni?
Niestety tak, ale tylko przez chwilę. Bardzo krótką chwilę. I bardzo bolesną, za którą teraz muszę zapłacić. Pieprzony masochizm znowu przeszkadza w oddychaniu. A oczy ponownie oślepiają błękitem. Bo nienawidzę Cię tak bardzo, jak bardzo Cię potrzebuję.
Nikt nie zrozumie fenomenu mojego uczucia do Ciebie. Nawet ja.

107 komentarzy:

  1. Czyli dla niego to tylko zabawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealne podsumowanie.

      Usuń
    2. Jednak miałaś rację :(

      Usuń
    3. a tak bardzo chciałam mylić się.

      Usuń
    4. A jednak byłaś ostrożna.

      Usuń
    5. byłam, ale mała cząstka mnie mimo to łudziła się.

      Usuń
    6. I ja jeszcze nakłaniałam Cię, żebyś mu zaufała. ;/

      Usuń
    7. ej! to nie Twoja wina, że on jest tępym chujem!

      Usuń
    8. Wiem, ale przeze mnie mogło być jeszcze gorzej.

      Usuń
    9. gorzej by było tylko wtedy gdybym została z nim dłużej, a nie zostałam więc.. więc sama nie wiem co.

      Usuń
    10. Ważne, że wyszło to teraz.

      Usuń
    11. to chyba tak było od początku.. tylko ja sobie wmawiałam, że jest inaczej. każdy mi mówił jaki on jest i że powinnam odpuścić, ale ja uparcie próbowałam znaleźć w nim coś pozytywnego i teraz mam za swoje.
      uczucia za bardzo ogłupiają.

      Usuń
    12. A to prawda z tymi uczuciami. Człowiek oszukuje sam siebie i wierzy w cuda, a cuda zdarzają się tylko wybranym.

      Usuń
    13. a ludzie nie zmieniają się. nigdy.

      Usuń
    14. Zmieniają, na gorsze.

      Usuń
    15. Zmieniają się na ZUO :)

      Usuń
    16. gorzej, gorzej, gorzej :)

      Usuń
    17. Szatany, szatany, szatany... Jak to wspaniały Rogucki śpiewa :D

      Usuń
    18. ajj.. dawno go nie słuchałam :)

      Usuń
    19. Ja też. Chyba sobie puszczę 'Daleką drogę'

      Usuń
    20. ja lubię 'zaprzepaszczone siły wielkiej armii świętych znaków' :)

      Usuń
    21. Ja tam wszystkie lubię, a najbardziej Dominika lubię :D

      Usuń
  2. jesteś pewna, że nic z tego nie będzie?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taką samą sytuację. Niby przyjaciółki mówią, że dla niego to na pewno coś znaczyło, ale wątpię w to szczerze. A teraz cierpię. Jestem taka głupia. [como-si-nada]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno mi powiedzieć bo nie wiem jak cała sytuacja u Ciebie wygląda.
      ale mi każdy mówił, że to skończony dupek a ja trzymałam się swojego bo przecież inni nie mają racji, ja wiem lepiej co czuję i że chcę o to walczyć, ale jednak nie miałam jej.

      Usuń
    2. U mnie to było tak. Był pewien kolega z równoległej klasy, o rok starszy ode mnie. Rok nie zdał, był strasznym urwisem i można rzec, że dla niektórych zbyt chamski. Kiedyś za nim nie przepadałam. No ale bardzo się zmienił. Zaczął się uczyć, starać, inaczej zachowywać, powszechnie lubiany. Wylądowaliśmy na tym samym Sylwestrze. Jego miało tam nie być, ale w końcu przybył. Ja byłam trochę nawiana. Zaczęliśmy świrować, całowac się, całego sylwestra razem ogólnie. Potem nie mogliśmy sobie spojrzeć w oczy. Tak przez 4 dni, aż zebrałam się na odwagę i poprosiłam o rozmowę. Pogadaliśmy się, ale stchórzyłam. Spytałam co o tym sądzi, w skrócie wyszło, ze mamy zapomnieć. Tak w sumie to ja pierwsza to zaproponowałam. Spytał, czy aby na pewno i to pytanie do tej pory nie daje mi spokoju. Ale to spieprzyliśmy. A ja nie mogę zapomnieć.

      Usuń
    3. ajć.. dlaczego to mu zaproponowałaś?

      Usuń
  4. Chciałabym kiedyś dożyć momentu, kiedy napiszesz na blogu coś innego... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niczego nie mogę obiecać :P
      a poza tym ta historia nie jest taka długa :P

      Usuń
    2. Masz mi obiecać paskudna żmijo jadowita! :P
      Mam Ci policzyć posty? :P

      Usuń
    3. nie :P
      oj tam posty, posty :P chodziło mi o czas :P

      Usuń
    4. Ten czas już się w nieskończoność przedłuża :P. Napisz coś o mnie, że jestem wredna i głupia, a przynajmniej będzie jakaś nowość tu :P

      Usuń
    5. hahaha to ja wolę już o muffinkach :P

      Usuń
    6. No tak, może lepiej, chyba nikt nie chciałby czytać tych nudnych peanów na moją cześć :P.

      Usuń
    7. Dobra, zdecydowałam się, możesz pisać o mnie te peany :D.

      Usuń
    8. Dobry pean nie jest zły :D. Działaj :D

      Usuń
    9. Ty nigdy nie masz weny, żeby zrobić dla mnie coś miłego :P. Obrażam się w tym momencie! :p

      Usuń
    10. bo nie jestem miła :)

      Usuń
  5. Kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy powiesz: to przeszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na razie trzeba wziąć się w garść i żyć z tym uczuciem tak jakby go nie było.

      Usuń
    2. ciężko, cholernie ciężko.

      Usuń
    3. można się leczyć podejściem ;)

      Usuń
    4. to zależy co wolisz ;p wiem, to dziwne co mówię, ale ja naprawdę byłam zdesperowana (nikt nie wie co czułam) i potrafiłam sobie wmówić różne rzeczy żeby o nim zapomnieć, albo żeby sobie wmówić, że chcę zapomnieć. Kumpela raz chciała mnie wyciągnąć do psychologa za te bzdury jakie miałam w głowie... No cóż, właściwie to sama sobie jakoś dałam radę ;)

      Usuń
    5. a cóż to za różne rzeczy? :)

      Usuń
    6. Nic nadzwyczajnego. Nauczyłam się myśleć, że chcę byś sama, że wcale nie chciałabym z nim być, że dobrze jest jak jest (czyli wtedy bez niego). Wmówiłam sobie, że każdy związek to ból i takie tam sratatatata... W sumie, teraz stwierdziłam, że może dlatego teraz mam takie problemy z nawiązywaniem, że tak powiem, romansów. Oj, właściwie sama się zastanawiam, co ja gadam... ;p

      Usuń
    7. dobre podejście. przeciez ja też nigdy nie chciałam durnego związku. nigdy.

      Usuń
  6. Te relacje damsko-męskie są bardzo skomplikowane, wiem bo sama przez to przechodziłam kilka razy. :/ Nie do pozazdroszczenia sytuacja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh, nie wiem co powiedzieć.

    To kiedyś minie, to kiedyś przejdzie, znajdziesz swojego własnego UwG, którego największym życiowym celem będzie zapewnienie Ci miękkiego posłania z siebie i tulenia Cię po wsze czasy i innej mniej ważne rzeczy jak jedzenie, dom, itp.

    Ale teraz musisz być silna, musisz walczyć z tym, bo tego czegoś, nie wolno w formie osobowej nazywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj nie da się nic powiedzieć. jedno jest głupsze od drugiego i sama nie wiem kto bardziej - ja czy on.

      może tak, może nie. różnie to bywa.

      tego czegoś, czyli czego?

      Usuń
    2. On, taka fajna dziewczyna a on, ehh nie ważne. Zbrodnią jest takie fajne dziewczyny marnować.

      Trzeba myśleć pozytywnie :3

      Chodziło mi, że o niego, że nie zasługuje na nazywanie go poprzez formę osobową.

      Usuń
    3. nie znasz mnie, więc nie wiesz czy jestem fajna :)

      nie wiem.. może. chociaż w sumie dziwi mnie taki atak skoro prawie nikt nie wie co on zrobił. ale w sumie to dobrze :)

      Usuń
    4. Dobra nie znam się.

      Dobra, tu też nie wiem, koniec wypowiedzi.

      Usuń
    5. ehh.. nie fochaj się :)

      Usuń
    6. Sorki, straciłem entuzjazm, uświadomiłem sobie, że jednak jestem niski, a tak się cieszyłem, że jeszcze troszkę urosłem.\

      Jeszcze ważna dla mnie dziewczyna ma pms i chyba się na mnie wkurzyła. Nie wiem, ale mi smutno i zupełnie zapomniałem jak to wygląda.

      Usuń
    7. a ile masz wzrostu? ;>

      heh.. dlaczego faceci wszystko zwalają na ten durny pms?

      Usuń
    8. 173

      Bo mi to powiedziała, to raz. Dwa nie ważne, może jak zwykle się mylę.

      Jestem głupi, byłem głupi, będę głupi.

      Usuń
    9. to troszkę mało, ale Ty wciąż rośniesz, więc nie masz czym przejmować się :)

      więc przeczekaj, kilka dni i po wszystkim :)

      Usuń
    10. Dobra, walę, to, ją, nie wiem. Hmm, mało, nie mało, wątpię bym do 180 dobił.

      Ale teraz przez wakacje chcę wziąć się za siebie, brzuszki, nauka, brzuszki, nauka a potem wrócić jak młody bóg. Bo oczy już mam uwodzicielskie.

      Usuń
    11. nigdy nie wiadomo :) faceci podobno nawet na studiach jeszcze rosną także wiesz :)

      powodzenia :)

      Usuń
    12. Dzięki i dzięki, mam nadzieję, że z obydwoma rzeczami mi się uda.

      Usuń
    13. A jak Ci dzień miną?

      Usuń
    14. całkiem zwyczajnie. a Tobie?

      Usuń
    15. nawet nieźle, poza tym, że dostałem kulką z aluminiowej folii w głowę idąc korytarzem. A myślałem, że jestem w liceum.

      Usuń
  8. Z czasem zapomnisz i o nim i o tym co bylo

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami nawet najbardziej namiętne pocałunki nie mają żadnej wartości.

    Cześć, Red Lips ;* Pamiętasz mnie jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety.. a to boli, zwłaszcza, że to są te jedyne.

      pamiętam :)

      Usuń
    2. Może wkrótce pojawią się inne. Namiętniejsze.

      Usuń
    3. wiesz.. w międzyczasie było kilka innych i żadne nie dorównały tamtym.

      Usuń
  10. Wiesz co, teoretycznie jeśli ktoś cię całuje, to powinien coś czuć. Ale są też te dwulicowe chamy, które lubią korzystać z życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja miałam to szczęście zakochać się w takim.

      Usuń
    2. No wiesz, na kogoś musiało wypaść. Nie zapominaj, że przez całe życie przewijają się setki mężczyzn, którzy mocno złapią cię za serce. Ten będzie jednym z wielu, ale wyjątkowo niewartym uwagi. :)

      Usuń
    3. muszę też zacząć tak myśleć.

      Usuń
  11. oj tak, też uwierzyłam... a teraz od dwóch miesięcy wmawiam sobie, że nienawidzę. idzie mi iście zajebiście -.-

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz... w sumie rozumiem, ze przez chwilę uwierzyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba mamy podobną sytuację?

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwierzyć łatwo, wyprzeć się tego później niestety trudno..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wówczas trzeba nauczyć się jakoś z tym żyć.

      Usuń
  15. najgorsze są te krótkie chwile nadziei, które nierzadko skutecznie potrafią przeorać nasz mózg we wszystkie strony.
    rzeczywiście, fenomenalne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. w jednej chwili przepełnia Cię ogromne szczęście, w które nie wiesz jak uwierzyć a po chwili wszystko znika.

      Usuń