Muszę być szczera sama ze sobą. Czas spędzony z Tobą był wyjątkowy. Dzięki Tobie zrozumiałam, że mimo wszystko potrafię być z kimś tylko do tej pory nikt nie potrafił sprawić bym tego naprawdę chciała. Nikt oprócz Ciebie. Wiem też, że nie było idealnie. Wkurzałeś mnie prawie na każdym kroku, ale każda złość przechodziła po pocałunku. I jeszcze ten zawadiacki uśmiech z nutą przeprosin. Nie potrzebowałam niczego więcej. Tylko byś był. Jednak nasze światy za bardzo różnią się. I my również. To po prostu nie mogło udać się. Nie było ku temu żadnego powodu. Oprócz moich chęci i kilku Twoich słów. Pustych słów. A to za mało. Zdecydowanie. I mimo, że stwierdziłeś, że jesteś moim najgorszym wyborem jakiego dokonałam w życiu, nie potrafię tak myśleć. I nawet nienawidzę Cię po cichu. Wciąż wiele nie rozumiem i już nie zrozumiem. Takie życie, które toczy się dalej.
'może to nie nam pisana jest taka miłość aż po życia kres.'
A tymczasem muszę skłonić lewą nogę do współpracy ze sprzęgłem.
czyli po tych wielkich walkach w sercu czas na stabilizację? chociaż nim serce wróci do stanu sprzed minie pewnie trochę czasu, ale najważniejsze żebyś odzyskała spokój wewnętrzny.
OdpowiedzUsuńtak. straciłam zbyt wiele czasu na łudzenie się, że może coś zmieni się. to nie ma sensu.
Usuńteraz najbardziej potrzebuje tego spokoju.. i planu na życie :)
no więc początki nie są łatwe,ale odrobina chęci, pozytywnego nastawienia, no bo czemu ma być niby zawsze źle, uśmiechu pomoże znaleźć spokój:)
Usuńmoże jestem skaza na to by ciągle było źle? taka karma za wszystko, co zrobiłam innym.
UsuńNo właśnie - życie toczy się dalej.
OdpowiedzUsuńPodziękuj Mu, że zagościł w Twoim życiu na jakiś czas i ADEU ;P
nie podziękuję bo on jest zdania, że to była moja najgorsza decyzja i że mam go nienawidzić.
UsuńTak Ci powiedział czy tylko Ty znasz taką ‘teorię‘?
Usuńja bym nigdy nie wpadła na coś tak durnego. to są dosłownie jego słowa.
UsuńJedno mija się z drugim, moim zdaniem...
UsuńCzy, jak już coś, to za najgorszą decyzję nie powinno się nienawidzić samego siebie, a nie kogoś?
wszystko z nim jest sprzeczne. wszystko.
Usuńale on chce żebym go nienawidziła bo zrobił coś, co bardzo mnie zraniło.. dlatego stwierdził, że moja decyzja bycia z nim to wielki błąd.
Idzie na latwiznę. Nie chcę Cię zranić tym stwierdzeniem, ale taka prawda, że. jakby kochał, nie mówiłby takich bzdur.
Usuńjuż jakiś czas temu doszłam do takiego wniosku.
UsuńCzyli tym wieksza motywacja, że musisz go opuścić (również myślami).
Usuńtylko myślami, bo w każdym innym aspekcie już dawno go nie mam.
UsuńCzyżby progres?:P
OdpowiedzUsuńkiedyś trzeba :P
UsuńSzkoda, że tak późno :P
Usuńjeszcze muszę coś z tym zrobić :P
UsuńPrzygotowałam Ci plan, ale Tobie on nie pasuje, pff! :P
Usuńbo nie na taki liczyłam :P
UsuńA na jaki? ;P
Usuńbardziej widoczny :P
UsuńTo sobie sama wymyślaj :P
Usuńtragus! xD
UsuńNie mów do mnie brajlem :P
Usuńhaha kolczyk :P
UsuńCo kurwa? ;P
Usuńwpisz w google, ofiaro :P
UsuńSama jesteś ofiarą! :P
Usuńnie jestem :P
UsuńJuż mówiłam, olej dziada.
OdpowiedzUsuńNo, jak tam Ci idzie prawko?
każdy mówił.
Usuńojj, opornie :)
No widzisz.
UsuńTeż było mi ciężko. Ale wyćwiczysz się ;)
ale wiesz, że to, co mówią inni nie ma wówczas znaczenia.
Usuńmówisz? za cholerę nie mogę opanować sprzęgła :/ za szybko puszczam i gaśnie.
Ciężko sobie wziąć to do serca, zdaję sobie z tego sprawę.
UsuńMnie też dość długo gasł, ale to jest do opanowania. Spokojnie :)
bardzo. a przez to później bardziej cierpi się.
Usuńmam nadzieję bo już jest mi głupio przy instruktorze :)
Nie ma na to niestety lekarstwa.
UsuńNie Ty pierwsza i nie ostatnia.
czas odciąć pępowinę.
Usuńhehe to fajnie, ale mojego coraz bardziej lubię :D i jest młody :D
Bierz się za niego ;]
Usuńhaha bez przesady :p już wystarczająco ma ubaw ze mnie, więc nie będę bardziej pogrążać się :D
UsuńKurdę, ale wszyscy instruktorzy jazdy to są faceci, z którymi by się chciało.
Usuńhahaha chyba nie wszyscy :P ale mi się trafił najlepszy ze wszystkich, których miałam do wyboru :D
Usuńa Ty co zrobiłaś ze swoim? :>
Nic, miał żonę i dwójkę dzieci, to nic nie mogłam.
Usuńuuuu.. to kiepsko. ja robię wywiad i póki co wiem ile ma lat i skąd jest i że nie jest zboczony ale zabawny :D
UsuńA to jakieś zboki też są?:D
Usuńmoja kumpela ma starego zboka.
UsuńUuu współczuję.
Usuńale podobno dobrze uczy :D ale i tak wolę mojego ^^
UsuńHaha, racja.
Usuńzobaczymy jak to się dalej rozkręci :D punkt następny to obadanie czy ma kogoś :D
UsuńPani detektyw widzę :D
Usuńno raczej :D
Usuńdo wieku robiłam dwa podejścia :D
Czyli wcześniej myślałaś, że nie dasz rady z nikim być, tak na dłuższą metę?
OdpowiedzUsuńotóż to.
UsuńI jakie to uczucie teraz?
Usuńokropne. bo on jest jedynym, z którym naprawdę chciałam być. jedynym, z którym widywałam się prawie każdego wieczoru nieważne czy byłam chora czy cokolwiek mi było musiałam i tak spotkać się z nim. nawet moja współlokatorka była w wielkim szoku bo zawsze z innymi wystarczyło mi jedno, góra dwa spotkania w tygodniu. no ale to nie ma znaczenia.
UsuńMa znaczenie, wszystko ma znaczenie...
Usuńnie ma bo on ma to głęboko w dupie.
UsuńOk, ale dla Ciebie ma to znaczenie...
Usuńale to nieistotne.
UsuńTo że dla niego nie jest to nie znaczy że dla całego swiata też ;)
Usuńcały świat ma w dupie moje użalanie się :)
Usuńjak jemu się udało to znajdzie się i kolejna wybitna jednostka, która tego dokona ;p tylko się tak przed nimi nie broń ;)
OdpowiedzUsuńto jaaa, Lady Siaaa ^^
Usuńwybitnie beznadziejna jednostka.
Usuńnie bronię się.. po prostu nic na siłę.
najtrudniej jest chyba dojrzeć do wniosku, że czas, by pójść dalej. powodzenia. :)
OdpowiedzUsuńdojrzeć to jedno a zacząć realizować to drugie.
UsuńKoniec? Cholera - i choć wiem, że moja historia jest bliźniaczo podobna do Twojej i mimo, iż wiem, że czeka mnie prawdopodobnie takie samo zakończenie, to uparcie trwam w tym i łudzę się, że... Właściwie sama nie wiem.
OdpowiedzUsuń________
A prawko paskudna sprawa, zapisałam się tydzień temu, jestem już po 2 wykładach - całkowicie przerażona.
koniec nastąpił dawno temu, ale dopiero teraz w jakimś stopniu akceptuję to.
Usuńa nóż widelec.. nigdy nic nie wiadomo :)
hehe ja po 3 jazdach i właśnie poczułam, że to zaczyna mi się podobać :D
Oj, przez skórę czuję, że mi chyba (przynajmniej pierwsza!) jazda nie przypadnie do gustu ;)
Usuńhehe u mnie najgorsza była 2 :D chociaż na pierwszej też się bałam, a 3 była już ok :D
UsuńCzegoś nie rozumiem, bo to co mówi odrobinkę mija się z tym, co zrobił.
OdpowiedzUsuńcały on. pieprzony paradoks.
UsuńCzy to nienawiść z miłości?
OdpowiedzUsuńponiekąd.
UsuńCo jest silniejsze?
Usuńwolałabym nie odpowiadać bo boję się, że to popsuje mój i tak chwiejny plan odcięcia.
UsuńRozumiem. Realizuj to co musisz.
Usuńmuszę uwolnić się od tego bezsensownego uczucia.
Usuńi tylko żałuję, że ta nienawiść nie jest większa.
Masz jakiś sposób na uwolnienie się? Mi pomógł dopiero czas.
Usuńniestety nie. zwyczajnie staram się organizować sobie różne zajęcia. a czas jest powolną torturą.
UsuńTo dobry sposób. Pomaga. Pamiętam, że sama bardzo cierpiałam przez uczucia.
Usuńwięc mi też musi pomóc :)
UsuńTak, pomaga. Ale czasem myśli atakują z dużą mocą. Niech to Cię nie zniechęca ;)
Usuńżeby tylko czasem..
UsuńAle ta nienawiść jest zagłuszona przez tęsknotę, prawda...?
OdpowiedzUsuńjuż tylko częściowo.
UsuńHmm, nie lubię takich poetyckich notek. W takim stylu pisanych.
OdpowiedzUsuńPewnie dlatego, że ja nie umiem? Nie wiem, nie próbowałem.
Jakoś uważam je za niższe, nastoletnie, uuu nieszczęśliwa miłość i kogo to obchodzi.
A potem przypominam sobie, że mnie. Że jestem osobą, którą to bardzo dotyczy.
to nie jest poetycka notka.
Usuńnastoletnie? to chyba i tak lepsze niż starcza stagnacja.
taki paradoks :) ale mimo to ciągnie Cię do niego.
OdpowiedzUsuńi to jest najgorsze.
UsuńPodziękuj za mile spędzony czas i się pożegnaj ;)
OdpowiedzUsuńdziękować nie będę :)
Usuńpożegnanie?
OdpowiedzUsuńczy zażegnanie w sobie martwych spraw?
zdecydowanie to drugie.
Usuń