czwartek, 31 maja 2012

'kikut wiary w cud i fantomowy ból.'

Muszę być szczera sama ze sobą. Czas spędzony z Tobą był wyjątkowy. Dzięki Tobie zrozumiałam, że mimo wszystko potrafię być z kimś tylko do tej pory nikt nie potrafił sprawić bym tego naprawdę chciała. Nikt oprócz Ciebie. Wiem też, że nie było idealnie. Wkurzałeś mnie prawie na każdym kroku, ale każda złość przechodziła po pocałunku. I jeszcze ten zawadiacki uśmiech z nutą przeprosin. Nie potrzebowałam niczego więcej. Tylko byś był. Jednak nasze światy za bardzo różnią się. I my również. To po prostu nie mogło udać się. Nie było ku temu żadnego powodu. Oprócz moich chęci i kilku Twoich słów. Pustych słów. A to za mało. Zdecydowanie. I mimo, że stwierdziłeś, że jesteś moim najgorszym wyborem jakiego dokonałam w życiu, nie potrafię tak myśleć. I nawet nienawidzę Cię po cichu. Wciąż wiele nie rozumiem i już nie zrozumiem. Takie życie, które toczy się dalej.
'może to nie nam pisana jest taka miłość aż po życia kres.'
A tymczasem muszę skłonić lewą nogę do współpracy ze sprzęgłem.

95 komentarzy:

  1. czyli po tych wielkich walkach w sercu czas na stabilizację? chociaż nim serce wróci do stanu sprzed minie pewnie trochę czasu, ale najważniejsze żebyś odzyskała spokój wewnętrzny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak. straciłam zbyt wiele czasu na łudzenie się, że może coś zmieni się. to nie ma sensu.
      teraz najbardziej potrzebuje tego spokoju.. i planu na życie :)

      Usuń
    2. no więc początki nie są łatwe,ale odrobina chęci, pozytywnego nastawienia, no bo czemu ma być niby zawsze źle, uśmiechu pomoże znaleźć spokój:)

      Usuń
    3. może jestem skaza na to by ciągle było źle? taka karma za wszystko, co zrobiłam innym.

      Usuń
  2. No właśnie - życie toczy się dalej.
    Podziękuj Mu, że zagościł w Twoim życiu na jakiś czas i ADEU ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie podziękuję bo on jest zdania, że to była moja najgorsza decyzja i że mam go nienawidzić.

      Usuń
    2. Tak Ci powiedział czy tylko Ty znasz taką ‘teorię‘?

      Usuń
    3. ja bym nigdy nie wpadła na coś tak durnego. to są dosłownie jego słowa.

      Usuń
    4. Jedno mija się z drugim, moim zdaniem...
      Czy, jak już coś, to za najgorszą decyzję nie powinno się nienawidzić samego siebie, a nie kogoś?

      Usuń
    5. wszystko z nim jest sprzeczne. wszystko.
      ale on chce żebym go nienawidziła bo zrobił coś, co bardzo mnie zraniło.. dlatego stwierdził, że moja decyzja bycia z nim to wielki błąd.

      Usuń
    6. Idzie na latwiznę. Nie chcę Cię zranić tym stwierdzeniem, ale taka prawda, że. jakby kochał, nie mówiłby takich bzdur.

      Usuń
    7. już jakiś czas temu doszłam do takiego wniosku.

      Usuń
    8. Czyli tym wieksza motywacja, że musisz go opuścić (również myślami).

      Usuń
    9. tylko myślami, bo w każdym innym aspekcie już dawno go nie mam.

      Usuń
  3. Już mówiłam, olej dziada.

    No, jak tam Ci idzie prawko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy mówił.

      ojj, opornie :)

      Usuń
    2. No widzisz.

      Też było mi ciężko. Ale wyćwiczysz się ;)

      Usuń
    3. ale wiesz, że to, co mówią inni nie ma wówczas znaczenia.

      mówisz? za cholerę nie mogę opanować sprzęgła :/ za szybko puszczam i gaśnie.

      Usuń
    4. Ciężko sobie wziąć to do serca, zdaję sobie z tego sprawę.

      Mnie też dość długo gasł, ale to jest do opanowania. Spokojnie :)

      Usuń
    5. bardzo. a przez to później bardziej cierpi się.

      mam nadzieję bo już jest mi głupio przy instruktorze :)

      Usuń
    6. Nie ma na to niestety lekarstwa.

      Nie Ty pierwsza i nie ostatnia.

      Usuń
    7. czas odciąć pępowinę.

      hehe to fajnie, ale mojego coraz bardziej lubię :D i jest młody :D

      Usuń
    8. Bierz się za niego ;]

      Usuń
    9. haha bez przesady :p już wystarczająco ma ubaw ze mnie, więc nie będę bardziej pogrążać się :D

      Usuń
    10. Kurdę, ale wszyscy instruktorzy jazdy to są faceci, z którymi by się chciało.

      Usuń
    11. hahaha chyba nie wszyscy :P ale mi się trafił najlepszy ze wszystkich, których miałam do wyboru :D
      a Ty co zrobiłaś ze swoim? :>

      Usuń
    12. Nic, miał żonę i dwójkę dzieci, to nic nie mogłam.

      Usuń
    13. uuuu.. to kiepsko. ja robię wywiad i póki co wiem ile ma lat i skąd jest i że nie jest zboczony ale zabawny :D

      Usuń
    14. A to jakieś zboki też są?:D

      Usuń
    15. moja kumpela ma starego zboka.

      Usuń
    16. ale podobno dobrze uczy :D ale i tak wolę mojego ^^

      Usuń
    17. zobaczymy jak to się dalej rozkręci :D punkt następny to obadanie czy ma kogoś :D

      Usuń
    18. Pani detektyw widzę :D

      Usuń
    19. no raczej :D
      do wieku robiłam dwa podejścia :D

      Usuń
  4. Czyli wcześniej myślałaś, że nie dasz rady z nikim być, tak na dłuższą metę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okropne. bo on jest jedynym, z którym naprawdę chciałam być. jedynym, z którym widywałam się prawie każdego wieczoru nieważne czy byłam chora czy cokolwiek mi było musiałam i tak spotkać się z nim. nawet moja współlokatorka była w wielkim szoku bo zawsze z innymi wystarczyło mi jedno, góra dwa spotkania w tygodniu. no ale to nie ma znaczenia.

      Usuń
    2. Ma znaczenie, wszystko ma znaczenie...

      Usuń
    3. nie ma bo on ma to głęboko w dupie.

      Usuń
    4. Ok, ale dla Ciebie ma to znaczenie...

      Usuń
    5. To że dla niego nie jest to nie znaczy że dla całego swiata też ;)

      Usuń
    6. cały świat ma w dupie moje użalanie się :)

      Usuń
  5. jak jemu się udało to znajdzie się i kolejna wybitna jednostka, która tego dokona ;p tylko się tak przed nimi nie broń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jaaa, Lady Siaaa ^^

      Usuń
    2. wybitnie beznadziejna jednostka.
      nie bronię się.. po prostu nic na siłę.

      Usuń
  6. najtrudniej jest chyba dojrzeć do wniosku, że czas, by pójść dalej. powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dojrzeć to jedno a zacząć realizować to drugie.

      Usuń
  7. Koniec? Cholera - i choć wiem, że moja historia jest bliźniaczo podobna do Twojej i mimo, iż wiem, że czeka mnie prawdopodobnie takie samo zakończenie, to uparcie trwam w tym i łudzę się, że... Właściwie sama nie wiem.
    ________
    A prawko paskudna sprawa, zapisałam się tydzień temu, jestem już po 2 wykładach - całkowicie przerażona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniec nastąpił dawno temu, ale dopiero teraz w jakimś stopniu akceptuję to.
      a nóż widelec.. nigdy nic nie wiadomo :)

      hehe ja po 3 jazdach i właśnie poczułam, że to zaczyna mi się podobać :D

      Usuń
    2. Oj, przez skórę czuję, że mi chyba (przynajmniej pierwsza!) jazda nie przypadnie do gustu ;)

      Usuń
    3. hehe u mnie najgorsza była 2 :D chociaż na pierwszej też się bałam, a 3 była już ok :D

      Usuń
  8. Czegoś nie rozumiem, bo to co mówi odrobinkę mija się z tym, co zrobił.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy to nienawiść z miłości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jest silniejsze?

      Usuń
    2. wolałabym nie odpowiadać bo boję się, że to popsuje mój i tak chwiejny plan odcięcia.

      Usuń
    3. Rozumiem. Realizuj to co musisz.

      Usuń
    4. muszę uwolnić się od tego bezsensownego uczucia.
      i tylko żałuję, że ta nienawiść nie jest większa.

      Usuń
    5. Masz jakiś sposób na uwolnienie się? Mi pomógł dopiero czas.

      Usuń
    6. niestety nie. zwyczajnie staram się organizować sobie różne zajęcia. a czas jest powolną torturą.

      Usuń
    7. To dobry sposób. Pomaga. Pamiętam, że sama bardzo cierpiałam przez uczucia.

      Usuń
    8. więc mi też musi pomóc :)

      Usuń
    9. Tak, pomaga. Ale czasem myśli atakują z dużą mocą. Niech to Cię nie zniechęca ;)

      Usuń
  10. Ale ta nienawiść jest zagłuszona przez tęsknotę, prawda...?

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, nie lubię takich poetyckich notek. W takim stylu pisanych.

    Pewnie dlatego, że ja nie umiem? Nie wiem, nie próbowałem.
    Jakoś uważam je za niższe, nastoletnie, uuu nieszczęśliwa miłość i kogo to obchodzi.

    A potem przypominam sobie, że mnie. Że jestem osobą, którą to bardzo dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest poetycka notka.

      nastoletnie? to chyba i tak lepsze niż starcza stagnacja.

      Usuń
  12. taki paradoks :) ale mimo to ciągnie Cię do niego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziękuj za mile spędzony czas i się pożegnaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pożegnanie?
    czy zażegnanie w sobie martwych spraw?

    OdpowiedzUsuń