wtorek, 4 listopada 2014

'do you know who you are? do you know what's happened to you? do you want to live this way?"

Czy też tak macie, że zastanawiacie się do czego to wszystko zmierza? Jak się znaleźliście w aktualnej sytuacji? I co z tego będzie? W kwestiach zarówno konkretnych jak i mniej. Bo ja tak. Zwłaszcza, gdy widzę szczęśliwych znajomych, którym niemal idealnie układa się życie. Szczęśliwych bez udziału mojej osoby. I nie jest to objaw mojego narcyzmu lecz lekka przykrość. Bo to zadziwiające jak łatwo mogą się rozejść ludzkie drogi. I jak szybko można stać się obojętnym.
A obojętność nie jest przyjemna.

7 komentarzy:

  1. Ja ostatnio to mam wrażenie że mam ze wszystkim pod górkę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Obojętność jest zła i trzeba robić wszystko, aby to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu zawsze w Twoich słowach, odnajduję Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest przyjemna, sama to ostatnio przerabiam na wlasnej skorze.

    OdpowiedzUsuń
  5. A dla mnie to naturalne, że pewne więzi umierają, nie smutne. Nieraz tak musi być, bo przecież życie nie stoi w miejscu. Czasem jesteśmy dla siebie tylko na pewien etap i musimy docenić po prostu to, że to miało miejsce. Tak przynajmniej mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że się zastanawiam...I nie zawsze niestety znam odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej zastanawiam się, dlaczego stoi w miejscu, a nie zmierza dokądkolwiek...

    OdpowiedzUsuń