czwartek, 17 lipca 2014

'możemy być spokojni. wrócimy tu jeszcze.'

Życie bywa monotonne i męczone. Praca, dom i tak w kółko. Wówczas wyczekuje się kilku dni wolnego, niezbędnych do odpoczynku i regeneracji sił. I tak doczekałam się urlopu i wyjazdu do Budapesztu, z którego właśnie wróciłam. Było cudownie, ale tydzień niestety szybko minął. Tak wiele zobaczyliśmy, a jeszcze tak wiele pozostało do odkrycia. Męczące ale satysfakcjonujące zdobycie Góry Gellerta z Cytadelą i niezwykłą panoramą na miasto. Gigant hamburger w niesamowicie klimatycznej Szimpli, kawa przy magicznym zachodzie słońca w barze 360 stopni. Obowiązkowe wino nad Dunajem i wietrzny Balaton. Miasto wielu imponujących mostów i tętniące życiem o każdej porze dnia i nocy. I brak jakiegokolwiek wyobcowania, a wręcz przeciwnie, pomimo intensywności szybko można się tam odnaleźć. Zdecydowanie mogłabym tam zamieszkać, tylko język mają dość trudny :P
I jak najbardziej polecam. To jedno z tych miejsc, które każdy powinien zobaczyć :)

32 komentarze:

  1. Aż zapragnęło mi się gdzieś pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co niestety nie mam możliwości, ale we wrześniu - kto wie. :)

      Usuń
    2. a widzisz, my we wrześniu planujemy wrócić :)

      Usuń
    3. Ja bardziej myślałam o Pradze, albo Berlinie, ale zobaczymy na co życie pozwoli. ;)

      Usuń
    4. Praga też nam chodzi po głowie, a w do Berlina znajomy mojego K.chce nam odstąpić bilety na sierpniowy wypad :)

      Usuń
    5. Nie za dobrze Wam?;p

      Usuń
    6. nie :P jutro już niestety wracam do pracy :P

      Usuń
    7. Pracuj, pracuj, ktoś musi. ;p

      Usuń
    8. No właśnie mnie praca nie chciała. :)

      Usuń
  2. Fajnie, może kiedyś się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) i nawet można trafić na naprawde fajne okazje cenowe :)

      Usuń
    2. Last minute na pewno :)

      Usuń
    3. Jakoś nie jestem przekonana do groupona ;P

      Usuń
    4. też nie byłam, ale pierwszy raz spróbowaliśmy i wszystko było w porządku :P

      Usuń
    5. Lecieliście samolotem czy autokarem?

      Usuń
    6. jechaliśmy samochodem :)

      Usuń
    7. Tylko nie mów, że Twoim maleństwem?

      Usuń
    8. nie; ale jeszcze mniejszym bo swiftem :)

      Usuń
  3. Kiedy tylko widzę Budapeszt na zdjęciach to czuję, że powinnam to miejsce poznać! :) Ty również udowadniasz, że się nie mylę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tygodnia mam prawie tysiąc zdjęć a to i tak niewiele w porównaniu do tego co nam jeszcze zostało do zobaczenia :) przepięknie miasto :)

      Usuń
  4. Tak to już jest, że to, co dobre szybko się kończy. Ale wspomnienia pozostają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie w te strony... A tu proszę mówisz, że miejsce godne polecenia, a nawet powtórnych odwiedzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciesze sie ze wypoczelas i zregenerowalas sily bo fatycznie codziennosc czasem zaczyna sie robic bardzo nudna i moze odbierac energie i dlatego wlasnie taki wyjazd wypoczynek jest onieczny dla nabrania sil :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z biegiem czasu to i jezyk byś podszkoliła :) Zazdroszczę wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam kiedyś w Budapeszcie... masz rację śliczne miasto :)

    OdpowiedzUsuń