poniedziałek, 10 czerwca 2013

'zmiany są jednak możliwe, twierdząco echo dudniło.'

Nadszedł czerwiec, a wraz z nim szał ślubno-weselny. I tym oto sposobem ostatnio uczestniczyłam w uroczystości pożegnania stanu wolnego kuzyna. I pomimo całej mojej niechęci do tego typu imprez, tym razem bawiłam się naprawdę świetnie. Ba, mogłabym nawet napisać, że to najlepsze wesele na jakim byłam. Bo z nim. A do tego miałam kolejną możliwość przetestowania mojego pierwszego autka, będącego powodem poważnego nadwyrężenia stanu konta. Ale póki co śmiga mi się bardzo dobrze, więc nie mam powodów by narzekać. 
Bo fajnie jest móc realizować cele.
'i tak, jak teraz nie ma to znaczenia, że zasypiamy byle gdzie. i oddychamy tym, co jest na Pe.'

29 komentarzy:

  1. ja też wielką fanką takich imprez nie jestem, ale przy odpowiednim towarzystwie mogą pozytywnie zaskoczyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, bo wszystko zależy od ludzi :)

      Usuń
    2. i całe szczęście, przez to można powiedzieć, że nie są to całkowicie przereklamowane imprezy;)

      Usuń
    3. ale i tak dobrze, ze tak rzadko się zdarzają :P

      Usuń
  2. z Instruktorem byłaś ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee... nie :)
      chociaż nie powiem, chciał się wprosić :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. ano mam :D takie moje własne corsiątko ^^

      Usuń
    2. A taki kolor jaki chciałaś?:D

      Usuń
    3. nie do końca, ale przecież to nie jest najważniejsze :)

      Usuń
    4. Grunt że jeździ jak trzeba :D

      Usuń
    5. no własnie :D ostatnio 'małe' rzeczy mnie cieszą i nie musi być idealnie, wystarczy, ze jest dobrze :)

      Usuń
  4. Końcem czerwca też idę na wesele... Ale sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z fajnymi Panami zawsze jest miło. Sama nie byłam nigdy na weselu i podejrzewam, że gdybym kiedykolwiek się sama wybrała to nie zbyt dobrze bym się bawiła. Jednak nie zawsze miałam wyborowe towarzystwo ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest impreza na która idzie się samemu bo tylko można sobie popsuć humor i nici z dobrej zabawy :)

      Usuń
  6. Z Ty byłaś na tym weselu? (bo widziałam w komentarzach, że nie z Instruktorem!)
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. O no widzisz, często jak się nie chce iść, to jest właśnie fajnie :).

    OdpowiedzUsuń
  8. chciałam iść

    OdpowiedzUsuń