Po chwili zastanowienia dotarło do mnie, że w jego słowach jest więcej prawdy niż mogłoby mi się wydawać. I o wiele więcej niż bym chciała. Bo w pewnych sytuacjach, z postrzegania świata zdarza mi się wyłączać własną osobę. Wówczas za każdym razem kopię pod sobą coraz większy dołek. I już tak niewiele brakuje bym wpadła do niego. Czasami mam wrażenie, że przydałby mi się taki orzeźwiający upadek. Bardziej dotkliwy niż dotychczasowe.
Bo jestem fatalnym przypadkiem. Wciąż.
'hurt myself again today. and the worst part there's no-one else to blame.'
czasami dopiero upadek pozwala nam się podnieść. i zrozumieć.
OdpowiedzUsuńleczenie się tym, czym się struło?
Usuńmyślę, że czasem jest najskuteczniejsze.
Usuńto przydałoby się jeszcze jedno odtruwanie.
UsuńNiektórzy potrzebują porządnie zaryć, aby uświadomić sobie pewne sprawy.
OdpowiedzUsuńcoś w tym jest, chyba
UsuńI znów w pełni mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami...
OdpowiedzUsuńczyżby nie było dla nas ratunku?
UsuńCiężko czasami prowadzić walkę z samym sobą. Często najpierw coś robimy a potem myslimy nad konsekwencjami. To nasz taki człowieczy 'dar'
OdpowiedzUsuńa dzieje się tak gdy wyłączamy pewne hamulce
Usuńautodestrukcja?
OdpowiedzUsuńcoś jakoby na kształt
Usuńzimny prysznic pomoże
Usuńa w jakiej formie?
UsuńOj ktoś tu musi ostro w d**sko dostać żeby otrzeźwieć.
OdpowiedzUsuńchyba nie ma innego wyjścia
Usuńmusimy wpaść w dziurę, żeby sprawdzić jak w niej jest. większość wtedy dostaje tendencji wzrostowej - nauka na błędach, podobno tak to działa.
OdpowiedzUsuńpocieszające statystyki?
UsuńJak to się mówi,polak mądry po szkodzie ;p
OdpowiedzUsuńgdyby chociaż wtedy był mądry to nie byłoby tak źle
UsuńNie ma tak dobrze w życiu ;p
Usuń