sobota, 22 czerwca 2013

'nie chciałabym być niegrzeczna, przecież to tylko flirt, a flirt to nie zdrada.'

Po chwili zastanowienia dotarło do mnie, że w jego słowach jest więcej prawdy niż mogłoby mi się wydawać. I o wiele więcej niż bym chciała. Bo w pewnych sytuacjach, z postrzegania świata zdarza mi się wyłączać własną osobę. Wówczas za każdym razem kopię pod sobą coraz większy dołek. I już tak niewiele brakuje bym wpadła do niego. Czasami mam wrażenie, że przydałby mi się taki orzeźwiający upadek. Bardziej dotkliwy niż dotychczasowe. 
Bo jestem fatalnym przypadkiem. Wciąż.
'hurt myself again today. and the worst part there's no-one else to blame.'

21 komentarzy:

  1. czasami dopiero upadek pozwala nam się podnieść. i zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leczenie się tym, czym się struło?

      Usuń
    2. myślę, że czasem jest najskuteczniejsze.

      Usuń
    3. to przydałoby się jeszcze jedno odtruwanie.

      Usuń
  2. Niektórzy potrzebują porządnie zaryć, aby uświadomić sobie pewne sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów w pełni mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężko czasami prowadzić walkę z samym sobą. Często najpierw coś robimy a potem myslimy nad konsekwencjami. To nasz taki człowieczy 'dar'

    OdpowiedzUsuń
  5. autodestrukcja?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj ktoś tu musi ostro w d**sko dostać żeby otrzeźwieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. musimy wpaść w dziurę, żeby sprawdzić jak w niej jest. większość wtedy dostaje tendencji wzrostowej - nauka na błędach, podobno tak to działa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to się mówi,polak mądry po szkodzie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby chociaż wtedy był mądry to nie byłoby tak źle

      Usuń
    2. Nie ma tak dobrze w życiu ;p

      Usuń