Ostatnie kilka dni miało barwę intensywnego Poznania. Znowu. W towarzystwie nie tylko Kanady, ale także jego dość oryginalnego współlokatora. Podbój Starego Browaru i Malty. Podróż przez getto i 'lewitan'. Poszukiwanie odpowiednio miękkiego kocyka połączone z nawiązaniem więzi z prawie adoptowanym królikiem. 'Kipanie' z kranu i pieczenie muffinków. Anglojęzyczne konwersacje w tramwaju. A na koniec 'oko w nos'. Ogólnie całkiem pozytywnie. Bo chyba zaczynam lubić to miasto.
Dlatego tym bardziej nie potrafię zrozumieć dziwnej pustki w sercu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2014
(24)
- ► października (1)
Miasto miastem, a Kanadę?
OdpowiedzUsuńgo od dawna lubię :P
Usuńale zaczynasz bardziej ? :P
Usuńhaha może ;p
Usuńto jak to z Tobą, że może? :D
Usuńbo szczerze to nie widzę przyszłości dla takiego związku.
Usuńa nie większy sens ma teraz niż przyszłość?
Usuńale to teraz też podchodzi pod przyszłość.
Usuńno więc, co z nim jest nie tak?
Usuńprzede wszytskim to, ze jest prawie 300km ode mnie.
Usuńjeśli nie będziesz chciała to i 3 byłoby za dużo.
Usuńa co z tą Twoją pracą albo przeprowadzką?
póki co nici z pracy i przeprowadzki.
Usuńhmm widac ze jednak ciagnie Cie do innego miasta niz rodzinne ;)
OdpowiedzUsuńzdecydowanie tak :)
UsuńWiedziałam, że jest jakiś powód, że cię tu nie było taki czas :D Powinnaś częściej kierować się w kierunku Poznania:D
OdpowiedzUsuńhehe chciałabym częściej, ale mam dość daleko :P
UsuńPustka przy Nim? Czy jak Go nie ma?
OdpowiedzUsuńi taka i taka.
UsuńZawsze chciałam zwiedzić to miasto :P
OdpowiedzUsuńwięc do dzieła! a raczej do pociągu :D
Usuń"Anglojęzyczne konwersacje w tramwaju." - o matko, nic mi nie mów... Kiedyś w poznańskim tramwaju obcokrajowiec zapytał mnie o taxi a ja "yy emm yyy aj dont anderstent" :D i to jeszcze tak powiedziane jakbym kija połknęła :p
OdpowiedzUsuńnie jest tak źle :) chociaż mi chodziło o konwersacja ze współlokatorem bo on głównie takim językiem posługuje się :)
Usuńpodobało Ci się tak?:)
OdpowiedzUsuńaż tak, czyli jak?;>
UsuńLubię robić muffinki. Poprawiają mi humor ;)
OdpowiedzUsuńteż lubię :)
UsuńA mnie tam jeszcze nie było. Fajne miasto? :D
OdpowiedzUsuńcoraz bardziej podoba mi się, więc chyba fajne, ale sama musisz ocenić :)
Usuń