poniedziałek, 21 stycznia 2013

'nasze spotkanie grozi wylewem mrówek, wypadnięciem ptaków z klucza.'

To miały być kolejne słowa beztrosko rzucone na wiatr. Kolejna niespełniona obietnica, o której miałeś szybko zapomnieć. Zignorować, jak wszystko, co jest związane ze mną. Bo przecież do tej pory tak dobrze Ci to wychodziło. A tymczasem zupełnie niespodziewanie przypominasz się. I podczas gdy mi zaczyna brakować wymówek, Ty nie odpuszczasz. Cóż za ironia losu. Nie przypuszczałam, że zamiana ról może być tak.. niewygodna. I kłopotliwa.
Bo gdy w końcu przestałam czekać, Ty zmieniłeś zdanie.
'może spotkamy się pośrodku zimy i włosy srebrem nam posypie śnieg.'

28 komentarzy:

  1. oo tak, spotkajcie się! i niech będzie tak pięknie... :)
    tylko nie wiem o co chodzi z tymi mrówkami w tytule posta ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajć.. to nie ta osoba, o której pomyślałaś.. stąd te mrówki :)

      Usuń
    2. łeee, jak to, to nie tzw. Kanada?

      Usuń
    3. nie. z Kanadą jest inna, przyjemniejsza bajka :)

      Usuń
    4. no to kochana, co teraz? rozumiem, że wolisz Kanadę? :]

      Usuń
    5. to nie jest kwestia 'wolenia'. po prostu prawie 5 miesięcy na to czekałam..

      Usuń
  2. Znowu zaczęło instruktorowi na Tobie zależeć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zależeć to za duże słowo. póki co dziwnie bardzo chce się spotkać.

      Usuń
    2. Wydaje mi się to ciut podejrzane. A kiedy to spotkanie?

      Usuń
    3. mi też, ale może doszukuję się czegoś, czego nie ma.
      podobno jutro.

      Usuń
    4. to zobaczysz jak bedzie i co bedzie ;p

      Usuń
    5. no własnie nie wiem czy to spotkanie to taki dobry pomysł

      Usuń
    6. Ale po coś chce się spotkać. A Ty w sumie miałaś dać już sobie spokój z Nim

      Usuń
    7. no i dałam sobie spokój dlatego tak zastanawiam się nad tym spotkaniem.

      Usuń
    8. Ja tam bym nie poszła ;p

      Usuń
  3. Nie!
    Mam ochotę mu jebnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faceci to takie głupie istoty, jak nam na nich zależy to mają to gdzieś, a później nagle się budzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie ma notki o tym jak było? ;p

    OdpowiedzUsuń