wtorek, 8 stycznia 2013

'chodź i powiedz mi słowa słodkie jak delicje, o których wiemy tylko my.'

Odkąd pamiętam moje relacje z facetami oparte były na aluzjach i sugestiach. Milion słów dookoła budowało niejednoznaczny przekaz. Nic wprost ani bezpośrednio. 'Bo mówisz w swoim kobiecym języku, pełnym szyfrów, podtekstów i innych pułapek i niezgodności.' Stworzyłam swój własny słownik z najbardziej wyszukanymi zamiennikami. Nie chcę spać sama = chodź spać ze mną = chcę spać z Tobą. A wszystko po to, by przypadkiem nie obnażyć własnych pragnień, tych najgłębiej skrywanych. Natomiast Ty uczysz mnie mówienia wprost. Bezpośredniego i jednoznacznego wyrażania uczuć i chęci. A ja staram się.
   
      red lips: więc czego chcesz?
      Kanada: chcę Cię obok.
      red lips: hm.. póki co nasze chęci pokrywają się :P
      Kanada: jaki fajny sposób powiedzenia 'ja Ciebie też' :D

78 komentarzy:

  1. Bo obydwoje się chcecie :d
    Jakbym widziała siebie i mego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do facetów trzeba najprościej jak tylko się da, bo oni nie są tak skomplikowani jak my ;)

      Usuń
    2. tez tak mi się wydawało, ale później doszłam do wniosku, że chyba jednak nie każdy

      Usuń
    3. to jeśli mówisz zaawansowaną mową to On rozumie?

      Usuń
    4. nikt tego nie rozumie :P

      Usuń
    5. Widzę, że masz słabość do Kanady? :D

      Usuń
    6. To może warto dac mu szanse:D

      Usuń
    7. i co on na to? Zachwycony jest ;)

      Usuń
    8. tak jak widać, chyba tak :)

      Usuń
    9. Kiedy nastepne spotkanie?:D

      Usuń
    10. hehe jeszcze nie wiem :P

      Usuń
    11. spokojnie, dopiero przecież byłam ;P a zresztą on ma studia :P

      Usuń
    12. coś czuję że będzie się działo :D

      Usuń
    13. naprawdę chcesz odejść z bloga?

      Usuń
    14. Nie chce, myślę nad zamknięciem tylko dla zaproszonych czytelników, ale to jeszcze nie jest na 100% ;)

      Usuń
    15. Ale nie boj się jak by co wyśle Ci zaproszenie :)

      Usuń
    16. mam taką nadzieję! :P

      Usuń
    17. W końcu jesteś stałą czytelniczką :D

      Usuń
    18. najchętniej bym poleciała do Paryża :D

      Usuń
    19. dokładnie :)
      ps. jest nowy post :)

      Usuń
  2. a potem wielki foch, bo oni nie ogarniają Twoich aluzji, które nawet ja odczytałabym nie tak jak Ty chcesz, a co dopiero facet ;D
    już od dawna Ci mówiłam, że trzeba wprost, bo inaczej nigdy nie dostaniesz to czego chcesz, o ile w ogóle wiesz czego pragniesz ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha zabrzmiało to tak jakbyś Ty była wielką ekspretką, która też nie daje sobie rady :P

      Usuń
    2. kobieta na pewno jest większą ekspertką niż facet :D poza tym po co owijać w bawełnę jak można wprost? przynajmniej nie ma niepotrzebnych wkurwów :D

      Usuń
    3. i Ty na pewno każdemu mówisz wprost :P

      Usuń
  3. staraj się bardziej, bo takie zabawy dobre i zabawne są tylko ma początku ;p później już męczą ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się starasz to już jest dobrze. A tak swoją drogą taka gra słów jest zabawna, ale może nie za dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja lubię gry słowne! I praktykowałam, dopóki nie trafiłam na uczuciowego i wrażliwego faceta. Musiałam się nauczyć mówić prawdę, to czego chcę i co czuję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w dokładnie takiej samej sytuacji, dlatego staram się dla niego zmienić co nieco :)

      Usuń
  6. haha no bo my lubimy zeby sie domyslal zeby myslal o nas ;P
    a Kanada to chyba nie ejst instruktor czy jest ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale żeby myślał jak my chcemy, a nie jeszcze inaczej :)
      nie, to nie instruktor :)

      Usuń
  7. z moim facetem też tak było na początku:) delikatne aluzje, a potem stopniowo uczył mnie bezpośredniości (wyważonej przeze mnie rzecz jasna:D).

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie do końca jest tak, ponieważ faceci też potrafią mącić i puszczać aluzje, tak naprawdę to oni uwielbiają aluzję chociażby dlatego, ze sami mają problemy z okazywaniem uczuć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, o tym także przekonałam się i stwierdziłam, że pomimo przypisywania nam wszelkiej niejednoznaczności i chaotyczności to ta cecha nie jest gatunkowa, a bardziej osobnicza.

      Usuń
    2. dokładnie, chociaż ja natrafiam tylko na takich co by karmili mnie aluzjami i na koniec okazuje się, że to ja mam ptaka w spodniach i walę prosto z mostu zmęczona sytuacją.

      Usuń
    3. no tak, to na dłuższą metę robi się męczące, ale nie wiem czy jest jakieś sensowne rozwiązanie, dla takich sytuacji.

      Usuń
    4. nie ma, gdyby było już dawno miałabym kogoś przy sobie.

      Usuń
    5. jest aż tak drastycznie?

      Usuń