czwartek, 8 listopada 2012

'wielu rzeczy o mnie nie wiesz.'

Wrobiona przez żądną perwersyjnych ciekawostek Lexi mam zaszczyt przedstawić Wam siedem faktów z mojego życia.

1. Większość z Was już raczej wie, ale jakby nie patrzeć to jeden z faktów dotyczących mojego życia, więc wypada o nim wspomnieć. Tak więc, poszłam o rok wcześniej do szkoły. Nie żebym była jakaś genialna ani nic takiego. Podobno bardzo chciałam, więc tak też się stało. I cieszę się, że tak wyszło. Jakby nie patrzeć mam teraz rok do przodu :)

2. Skoro cofnęłam się do lat młodości to mogę napisać coś o czym mało kto wie. Mała red lips marzyła, że gdy dorośnie zostanie sławną malarką. Moja mama zawsze powtarzała, że mam niby artystyczną duszę. Uwielbiałam malowanie i wszelkiego rodzaju manualne zabawy. Poświęcałam im każdą wolną chwilę. Nawet malowałam na ścianach w pokoju. Ba, chciałam pójść do szkoły plastycznej. Jednak z czasem, sama nie wiem nawet kiedy, zatarło się. Później kilka razy próbowałam wrócić do tego, ale wciąż nie potrafię. 

3. Od dłuższego czasu mam długie paznokcie. Lubię je w pakiecie z różnokolorywmi lakierami, których mam już sporą kolekcję. A poza tym takie pazurki są dość przydatne w życiu i można je używać na wiele różnych i ciekawych sposobów xD

4. Spełnię zapotrzebowanie Lexi na pikantność i napiszę o jeszcze jednej mojej 'wariacji'. Lekko perwersyjna red lips uwielbia pocałunki. Zarówno te delikatne i subtelne jak i również nico bardziej porywcze i drapieżne. Mrrr.. o, tak. To taka jedna z moich słabości. A kiedyś nawet usłyszałam, że mam idealne usta do całowania, więc może dlatego tak bardzo lubię.. to zajęcie ^^ (Lexi, taka pikantność musi Ci wystarczyć :P).

5. Podobno jestem bardzo otwartą kobietą, a mój optymizm udziela się innym. I z tym związany jest kolejny fakt, a mianowicie lubię uśmiechać się. Staram się robić to jak najczęściej. Uśmiecham się nawet do nieznajomych, dlatego czasami mogę wyglądać nieco podejrzanie. Kilka razy padło pytanie co biorę, bo inni też by tak chcieli. A ja mam po prostu ADHD (zarówno ruchowe jak i słowne :P).

6. Wciąż mam w sobie wewnętrzne dziecko, które objawia się nie tylko dziecinnym zachowaniem (i ADHD), ale także ubiorem. I mimo, że jestem już starą dupą, część mojej garderoby stanowią słodkie bluzki. Od serduszek, przez różnego rodzaju printy, a na pandach kończąc. Bo po co jeszcze postarzać się ubraniem? :P 

7. A żeby nie było monotematycznie to dodam, że całkiem niedawno odkrywałam w sobie zamiłowanie do pieczenia i gotowania. I mimo, że jestem całkowitą przeciwniczką teorii o roli kobiety w kuchni, lubię tam przebywać. Bo to naprawdę świetna zabawa. Zazwyczaj kombinuję, robię wszystko na oko i obserwuję efekty. Może nie zawsze mi wychodzi, ale to nie zniechęca się, dalej eksperymentuję.

I bawimy się w podaj dalej - kto jeszcze nie zwierzał się teraz ma okazję :)

31 komentarzy:

  1. Łahahah ;D Mało pikantnych xd
    Też miałam iść rok wcześniej do szkoły, ale moja mama się nie zgodziła. A wielkaaaa szkoda.
    To teraz uśmiechnięta w bluzce w serduszka zrobisz mi muffinka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jaki znowu kuźwa Tommy?! xd

      Usuń
    2. haha więc zostawię na bardziej intymne chwile :D
      zawsze byłam 'sensacją' i każdemu musiałam tłumaczyć dlaczego jestem młodsza :D
      haha mam też taką z ptaszkami ^^

      A Tommy to kolega Kanady :D

      Usuń
    3. u nas też taka jest w klasie ;p
      zdecyduj się na jednego w koncu xd

      Usuń
    4. o widzisz :D teraz to jest częstsze :D
      tak naprawde nie mam na kogo decydować się :P

      Usuń
    5. to niekoniecznie o to chodzi :P
      chociaż może trochę też :P

      Usuń
    6. a widzisz :D
      specjalista psychol(og) Lexi wie co Ci chodzi po głowie:D

      Usuń
    7. więc podziel się tą wiedzą :D

      Usuń
    8. przecież Ty to wiesz ;D a po za tym dzieci mogą czytać xd

      Usuń
    9. dzieckiem to jesteś Ty :P

      Usuń
    10. no to nie mogę czytać tego, a pisać mam? ;d

      Usuń
  2. Nie przeszkadzają Ci takie długie paznokcie? Nie łamią się, nie rozdwajają? To dobrze, że się uśmiechasz podobno wtedy dłużej się żyje. Fajne są ta słodkie bluzki, ale jeszcze się nie odważyłam, aby zakupić taką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że nie :D mam ludzi od wciskania przycisków w automatach lub otwierania puszki :D a ostatnio nabyłam świetną odżywkę, więc bardzo ładnie trzymają się :D
      a pamiętam, ze rozmawiałyśmy o tych bluzkach jakiś czas temu :D

      Usuń
    2. To masz fajnie :D A jaka to odżywka? Tak też pamiętam, ale jakoś jeszcze nie zakupiłam takowej ;)

      Usuń
    3. z my secret natural nail repair do rozdwajających się paznokci :)

      Usuń
  3. A ja wiedziałam, że poszłaś rok wcześniej do szkoły! Ha! :D obgadywałyśmy Cię kiedyś ostro z Justyną :P

    A zaskoczyłaś mnie tym, że chciałaś zostać malarką ;P weźże coś namaluj i pokaż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mały, no :P

      hehe dawno tego nie robiłam, więc nie sądzę aby coś z tego wyszło :)

      Usuń
    2. malowanie podobno nie da się nauczyć, to się po prostu umie ;)

      Usuń
  4. szysko wiedziałam ;p no, oprócz info o Twej artystycznej duszy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, niespodzianka :P

      Usuń
    2. ale to wcale nie znaczy, że wielu rzeczy o Tobie nie wiem ;p

      Usuń
  5. Wow, to wszystko Ci się rok do przodu przesunęło? W zerówce miałam jednego chłopaka, który był od nas rok młodszy, ale on został tam jeszcze na przyszły rok.
    Z malarstwem miałam tak samo, wygrywałam w podstawówce konkursy międzyszkolne organizowane przez Urząd Miasta, a w gimnazjum przestałam malować, teraz to nawet w ręce równo pędzla utrzymać nie mogę, więc co tu więcej o malowaniu gadać.
    Ja mam krótkie, ale zawsze pomalowane na jakiś kolor i czasami jakieś esy-floresy na nich się pojawiają.
    Co do pocałunków, to powiem, że kobiety całują lepiej niż mężczyźni. Wiem, bo kilka razy sprawdzałam :D
    Na blogu tego uśmiechu często brakuje!
    W Reserved są koszulki z Mupetami, mama mi chciała kupić, ale powiedziałam, że jestem stara dupa i już mi nie wypada w takich paradować :D
    Dla mnie gotowanie to nadal strata czasu. 30 minut przy garach, a tylko 5 minut przyjemności w czasie jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha też słyszałam to o pocałunkach kobiet, ale jeszcze nie miałam okazji przekonać się o tym :D podobno kobiety są o wiele bardziej delikatne i w ogóle ;D
      jesli chodzi o koszulki to już zaczełam się nawracać :D bo w sumie nie wypada szukać pracy ze słitaśnym printem i przerzucam się na żakieciki :D

      Usuń
  6. Ja nigdy nie przekonałam się do gotowania. Dusza artysty chyba nadal w Tobie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  7. we mnie też często budzi się dzieciak :P najczęściej wtedy kiedy dowiaduję się, że jest nowa bajka Disney'a :D

    ale nie jestem aż taka dziwna, nie? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. punkt 4 jest bardzo intrygujacy ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. I bardzo dobrze, że się uśmiechasz:)
    Każdy powinien zachować w sobie jakieś dziecięce cechy. Bez nich świat jest czarno-biały.
    + przeniosłam się z Onetu na blogspota. Jestem teraz pod adresem obydojutra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. o ja też lubię eksperymentować w kuchni! ale np. pieczenie ciast to nie... i od kilka lat mam długie paznokcie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomalowane paznokcie to jest to! :) Jaki kolor najbardziej lubisz? :D

    OdpowiedzUsuń