sobota, 15 września 2012

'where is the moment we needed the most? where is the passion when you need it the most?'

Uciekam w skrajności. Pustkę wypełniam po brzegi flirtem. Bezpośrednim i dwuznacznym. Smutek przykrywam pocałunkami. Czasami zbyt przypadkowymi. Chowam się między chwilowymi uniesieniami. Zbieram kolejne siniaki na ciele. I odwracam uwagę mało istotnymi epizodami. A śmiech jest odpowiedzią na każde pytanie i każdą sytuację. Jednak pomimo tych wszystkich zabiegów nie potrafię pozbyć się strachu. I wciąż uśmiecham się poprzez łzy.
Bo zbyt dobrze nauczyłam się udawać.
'cause you had a bad day. you're taking one down.'

132 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. na samej kawie się nie da ;p

      Usuń
    2. no proszę jaka szczęściara :P

      Usuń
    3. bo nie mam kurwa jego ;p

      Usuń
    4. to co kłamiesz, ze masz wszystko? :P

      Usuń
    5. no, bo mam wszystko co można se kupić ;p jego i tak byś mi nie dała ;p

      Usuń
    6. nie wiem czy on tego chce :/

      Usuń
    7. bierz i nie pytaj o nic :D

      Usuń
    8. nie podpuszczaj mnie ;p

      Usuń
    9. nie rób tak, bo jeszcze do niego napisze ;p

      Usuń
    10. dobrze, już nie będę :P

      Usuń
    11. oj, nie chodziło o to, że napisałam ;p tylko o to, że ruszyłaś machinę, która może sprawić, że to zrobię ;p

      Usuń
    12. nie możesz, pamiętaj! :P

      Usuń
    13. pamiętam :)

      Usuń
    14. więc bądź twarda, a nie mięTka :D

      Usuń
    15. ale kurwa ta piosenka mi dziś wszystko zniszczyła ;(

      Usuń
    16. nie słuchaj już jej :P

      Usuń
    17. nie umiem jej wyłączyć ;p

      Usuń
    18. no! to jest silniejsze ode mnie :(

      Usuń
    19. kurwa, bo mi go brakuje ;(

      Usuń
    20. mógłby się do chuja odezwać :/

      Usuń
  2. Przeciez tak dlugo nie wytrzymasz

    OdpowiedzUsuń
  3. A może pora raz się uśmiechnąć bez udawania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarza się i tak.. ale rzadko.

      Usuń
    2. To oby zdarzało się częściej...

      Usuń
    3. zobaczymy :)
      wczoraj widziałam się z ciasteczkiem :D

      Usuń
    4. Ahhh też chcę! :D Z którym? xD

      Usuń
    5. hehe wspominałam Ci, ze jak wyprowadzałam się z akademika to zaczepił mnie taki chłopak, całkiem przystojny xD

      Usuń
    6. ahhh tak ;D ten 21-letni, kojarzę :P i jak było? xD

      Usuń
    7. dokładnie ten :D
      hm.. niewygodny ma samochód :P

      Usuń
    8. hahahaa... xD
      biedactwo ;d

      Usuń
    9. a żebyś wiedziała! znowu mam milion siniaków :P

      Usuń
    10. i tak auto wygodniejsze niż krzaki ... ;p

      Usuń
    11. haha w sumie to cięzko powiedzieć :P

      Usuń
    12. przystosowany masz tyłek xD

      Usuń
    13. oj tak, niedługo auto nie wystarczy, będziesz musiała umawiać się w ciężarówce, wiesz :D

      Usuń
    14. ale to instruktor ma też prawo jazdy na ciężarówki :p

      Usuń
    15. a widzisz, coś dla Ciebie ;d

      Usuń
    16. ale z nim już nic nie bedzie..

      Usuń
    17. będzie jeszcze milion innych ;*

      Usuń
    18. aż dziwne, ale już jest ich kilku.. ale wiesz, to nie to..

      Usuń
    19. przyjdzie czas i na to, zobaczysz :*

      Usuń
    20. znowu jesteś optymistką? ;>

      Usuń
  4. Oj chyba musze sie do Ciebie wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za siniaki? Czy ci uczniowie robią Ci krzywdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha niee! siniaki to od innych.. czynności :)

      Usuń
    2. Aaaa... od przyjemnych? ;>

      Usuń
    3. no nie aż tak.. samochody są strasznie niewygodne! :P

      Usuń
    4. O czym wie moja głowa i szyja ;/

      Usuń
    5. głowa i szyja? ;>
      mój tyłek kilka razy naciskał klakson ^^

      Usuń
    6. Ładnie mi "troszku".
      A tak w ogóle to co z tym Twoim prawkiem, bo ja już nie wiem :P

      Usuń
    7. oj tam, oj tam :p
      jeszcze nic :/

      Usuń
    8. Jaaaasne ;P
      Ale przynajmniej jeszcze mandatu nie masz! ;P

      Usuń
    9. to żadne pocieszenie :P

      Usuń
    10. Zawsze kaska w kieszeni i punkciki na koncie ;P

      Usuń
    11. kasa leci za kolejny egzamin :P

      Usuń
    12. Ja też dużo na tym straciłam, serio. A prawko 10 miesięcy robiłam.

      Usuń
    13. Za szczęśliwą liczbą dopiero zdałam :D

      Usuń
    14. Powiedziałam sobie, że muszę i tyle! No i udało się wreszcie. Jeżdżę już prawie rok i to bez mandatu i punktów :)

      Usuń
    15. bo wydaje mi się, ze im więcej razy zdajesz tym więcej uczysz się po drodze. zresztą mój znajomy mawia, że prawo jazdy to wazna sprawa, więc trzeba do niej podejść poważnie i dlatego on zdawał 5 razy :D

      Usuń
    16. Bo to prawda, że człowiek się uczy. W dodatku jeździ różnymi samochodami, które różnie chodzą, więc potem też nie ma problemu, bo w jaki nie wsiądzie, to pojedzie ;]

      Usuń
    17. No, ja jak zliczę wszystkie, jakimi jeździłam, to jest już równe 10!

      Usuń
    18. ale dlaczego aż tyle?
      ja 3 w tym dwie micry, ale jedna nowsza, a druga starsza i trochę różnią się.

      Usuń
    19. Dwa auta instruktora, 7 wordu, jedno mojego taty. :D

      Usuń
    20. aaaa.. ale te z wordu powinny być takie jak w szkole jazdy :D
      ja tatowego nie liczyłam bo nie lubię nim jeździć :D

      Usuń
  6. Od czego odwracasz uwagę epizodami?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to samo już chyba kilka razy Ci mówiłam, śmieszko, co?:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Sinaczki, siniaczki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale po co aż tak udawać...?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się, że to dobra droga, uciekanie, chowanie się, udawanie. Na pewno prostsza, ale na chwilę. Musisz zebrać siły, uszy do góry i uśmiech na twarz przyklej. A wtedy przed siebie, z otwartymi ramionami na szczęście. Bo w końcu musi przyjść.

    OdpowiedzUsuń