Milczysz. Rozumiem, że jesteś zajęty. Naprawdę. Ale czy aż tak? Sama ostatnio mam niewiele wolnego czasu, ale mimo to znajduje chwile by spojrzeć na telefon. I rozczarować się. Bo nie odzywasz się. Wiedziałam, że tak będzie. Każdy wiedział. A mimo to boli. Bo brakuje mi Ciebie. Bo zwyczajnie tęsknię. Ale to nie ma znaczenia, prawda?
W zasadzie nigdy nie miało.
'nie umiem dłużej siedzieć w milczeniu. Ty chyba w ogóle zapomniałeś o moim istnieniu.'
Przeżywałam coś takiego kilka lat temu z moją pierwszą miłością. I zwracałam uwagę chłopakowi, że mało się odzywa. Miał pretensje, że nie mogę zrozumieć, że pracuje, jest zajęty. Ale myślałam tak samo jak Ty. Teraz wiem, że nic nie jest przeszkodą jeżeli naprawdę się o kimś myśli i chce się odezwać.
OdpowiedzUsuńgdzieś kiedyś przeczytałam, że jeżeli nie odzywa się to tylko dlatego, że nie chce i nie ma co tworzyć niepotrzebnych teorii.
UsuńObojętność boli najbardziej.
OdpowiedzUsuńdokładnie.
UsuńI zauważyłam, że jeśli ktoś ma Nas w dupie, poniżamy się jeszcze bardziej - przypominając o sobie, pisząc, dzwoniąc.
Usuńoj tak. to jest jaka paranoja. i pieprzony masochizm.
Usuń'Wybieramy tych, których nie możemy mieć. Taki On stanowi idealny cel dla naszych kompleksów. Nie mogąc odwzajemnić naszych uczuć, umacnia w nas przekonanie, że nie zasługujemy na miłość.'
Brutalny ten cytat.
Usuńale prawdziwy.
UsuńGłębiej się nad nim zastanawiając, faktycznie coś w tym jest.
Usuńno więc właśnie.
UsuńPrawdziwi mężczyźni jeszcze istnieją?
UsuńNie umiem pogodzić się z faktem, że od razu po zakończeniu znajomości, na drugi dzień znalazł sobie już inną, wiesz?
a wiesz.. mimo wszystko uważam, ze ten nie mój taki jest.
Usuńtak to mogło wyglądać, ale równie dobrze mogli już wcześniej coś kombinować. wiem, znowu pesymistycznie myślę.
Mogli, w końcu dzieli Nas niecałe 100 kilometrów.
Usuńi nie wiem która myśl jest gorsza.
UsuńJestem wykończona. Ból psychiczny jest potworny.
UsuńWiesz... Gdyby nie zapewniał mnie o swojej miłości, gdyby nie mówił tego pieprzonego 'kocham', nie przyzwyczajał do siebie...
no właśnie. a mimo to mówił, zapewniał i.. odszedł. bez sensu.
UsuńJeszcze w tak szybkim tempie. Jak można z dnia na dzień wyzbyć się uczucia i przełożyć je na inną osobę?
Usuńnie mam pojęcia. uczucia to strasznie dupna sprawa.
UsuńNiedojrzały Dupek z Niego i tyle.
UsuńNajgorzej bawić się uczuciami czyimś.
najgorzej.
Usuńa Ty robiłaś tak kiedyś?
Tak. I to teraz odbiło się na mnie.
Usuńże niby taka karma?
UsuńMożna tak to ująć.
UsuńBo zło wraca ze zdwojoną siłą.
zastanawiałam się nad tym jakiś czas temu i doszłam do takiego samego wniosku.
UsuńMoże nie od razu, aczkolwiek po pewnym czasie dopiero powie nan 'dzień dobry'.
Usuńno tak. rzecz w tym, że to działa dopiero po jakimś czasie, gdy nie spodziewamy się tego. i na początku jest złość, pytanie dlaczego a po chwili przypomina się, że ktoś kiedyś przez nas czuł się dokładnie tak samo.
UsuńAle i tak mamy wyrzuty i pretensje do całego świata. Niegdy do siebie samych.
Usuńszczyt hipokryzji.
UsuńOtóż to.
UsuńMasakra jak ja stęskniłam się za rozmowami z Tobą. ;D
bo jesteśmy wrednymi sukami? ;>
UsuńAle przepraszam - że ja niby? :D
Usuńniee.. że my xD
UsuńJa tam grzeczna jestem. :D
Usuńtaa.. ja też :P
UsuńCiekawe, z której strony. :D
UsuńToż to dobry żart zapodałaś, Mała Blondyneczko. :D
to działa w dwie strony, Bejbe ]:->
UsuńAle po czym poznajesz, że ja taka jestem? :D
UsuńPamiętam Nasza pierwszą rozmowę na GG.
więc sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie :D
Usuńa teraz jest ze mną o wiele gorzej ^^
Murzyni, wibratory, długie wacki. O tym była rozmowa.
UsuńO nie. Napalasz mnie, Kotku. ;D
to teraz na dziki seks w plenerze xD
Usuństaram się ^^
W plenerze? Dajże spokój. Paparazzi by Nas dorwało. :D
UsuńWiem. :D
już nie udawaj, że to Cię zniechęca :D
UsuńPodnieca wręcz. Podsyca mnie od środka. :D
Usuńwięc gdzie konkretnie byś chciała? ;>
UsuńW windzie.
UsuńM. miał seksownie ciasną windę w bloku..
UsuńOsoba, która mnie zraniła (o której mowa wyżej) też.
UsuńKto to jest M.?
jebane winy!
Usuńhm.. mój eks-instruktor.
I najśmieszniejsze to to, że przez przypadek nacisnął 10 piętro, niźli 2. :)
UsuńŻe co? Nic o tym nie wiem. Powiedz.
jasne, przez przypadek :P
Usuńhihi my jechaliśmy na 8, ale przez przypadek wszystkie po kolei też się nacisnęły :P
taki tam krótki romansik.
Ale przyznaj, miłe to przypadki, nie?
UsuńZajęty był?
całkiem, całkiem.
Usuńnie :)
Co robiliście we windzie?
UsuńCzemu zatem się skończyło?
nic takiego :P
Usuńskończyłam studia i wróciłam do domu. on skończył pracę jako instruktor i teraz jest ma szkoleniu do straży pożarnej po którym wraca też do swojego rodzinnego miasta.
Jasne, jasne. :)
UsuńI naprawdę pozwolisz, by Wasze drogi się rozeszły?
no tak xD
Usuńjuż się rozeszły. nie mogę nic z tym zrobić.
to naprawdę paskudne uczucie tak tęsknić.
OdpowiedzUsuńLabrava, nie mogę u Ciebie dodawać komentarzy. Zmień proszę ustawienia.
Usuńi nie móc nic z tą tęsknotą zrobić.
Usuńdokładnie...ustawienia zmienione :)
Usuńniefajnie.
Usuńech to jest okropne chcesz napisac ale przeciez jak nie odpisuje to nie bedziesz znowu pisac no wlasnie nie pisze czyli co juz nie chce sie spotykac nie chce tej znajomosci...
OdpowiedzUsuńnie ciepie u facetow tego ze obiecuja gruszki na wierzbie i jesli koncza znajomosc to przez nieodzywanie sie ;/
no i nie piszę, bo to bez sensu.
Usuńu nas jest trochę inaczej bo właściwie niczego nie obiecywał. obydwoje wiedzieliśmy, ze to tak skończy się.
no i pewnie nie pisz bo jeszcze bedzie myslas ze ejstes zdesperowana czy cos a coz on nie jedyny facet na swiecie
Usuńno niby nie obiecywaliscie sobie nic ale jednak gdzies byla nadzieja ze moze cos wyjdzie ze jakos to bedzie co?
nie jedyny, ale na pewno wyjątkowy :)
Usuńno była.. przynajmniej u mnie.
Nieracjonalne tęsknoty, takie, gdy wiedzieliśmy od początku, że nie i, że mamy nie tęsknić - bolą najbardziej.
OdpowiedzUsuńi to jest najdurniejszy paradoks życia.
Usuńmoze ty zrob pierwszy krok i napisz zapytaj co u niego?
OdpowiedzUsuńtak zrobiłam kilka dni temu i to nie działa, więc nie ma sensu.
Usuńa to chyba ze tak. Trzeba sie pogodzic z tym co jest
Usuńwiem.
Usuńglowa go gory :D
Usuńto minie.
Usuńco?
Usuńzły dzień, zły czas, złe przywiązanie.
Usuńwszystko mija a czasami pojawia sie ktos nowy ;)
Usuńchodzi o to, że mam już dość tych nowych.
Usuńto trzeba wrocic do tych co byli ;)
Usuńpowroty nie są dobre.
Usuńto ja juz nie wiem czego ty chcesz ;p
Usuńczegoś zwyczajnego, normalnego.
Usuńno to do roboty ;)
Usuńehh..
Usuńco ci tak ciezko?
Usuńżycie mnie boli :P
Usuńa jak sie zachowuje, gdu odzywasz Ty się do Niego?
OdpowiedzUsuńJustyna
tak jak zawsze tylko po prostu rzadko odzywa się.
UsuńOj, jak ja nie cierpię takich głupkowatych sytuacji jak facet się nie odzywa... Ja osobiście bym wolała żeby mi powiedział: "spadaj na drzewo..."
OdpowiedzUsuńno właśnie. a tak sama mam sobie dopowiedzieć, ze ma mnie w dupie.
UsuńNo nie mów mi, że nie masz chociaż najmniejszej nadziei...
Usuńi to jest najgorsze.
UsuńNajgorsze to jest to, że jak się w końcu łaskawie odezwie to nie potrafiłabym mieć pretensji - na pewno nie do niego - prędzej do siebie. Tak było kiedyś.
Usuńi nagle cała złość i cały smutek wyparowuje..
UsuńNie powinno tak być...
Usuńale niestety za bardzo zalezy by się od tego odciąć.
UsuńNadal cisza?
Usuńnadal. dzień 6.
UsuńMoże przyjął taktykę "co 7n dni" ?
Usuńhehe dziwna taktyka :P
Usuńale nie. bez sensu jest doszukiwać się czegoś więcej. to tylko facet, a oni są prości. jeżeli nie odzywają się to nie dlatego, że mają jakąś taktykę tylko dlatego, że nie chcą. to proste.
UsuńOk. Przyjmijmy, że nie chce z Tobą pisać/rozmawiać/utrzymywać kontaktu/porozumiewać się i inne synonimy. Co Ty z tym robisz?
Usuńnic. muszę to zaakceptować.
Usuńkobiety są za bardzo sentymentalne, emocjonalne. chciałabym kiedyś nauczyć się tego dystansu i chłodu, który mają w sobie faceci.
OdpowiedzUsuńobojętności i wszystko-jedno-ści.
Usuńszkoda ..
OdpowiedzUsuńwiem.
Usuń