czwartek, 12 lipca 2012

'powiedz mi proszę, co myślisz chociaż raz. wykrzycz mi głośno wszystko co byś chciał.'

Niespostrzeżenie wplotłam Cię w moje dni, przypisując godzinom myśli o Tobie. Dni, które ubrałam w czerwone czterokołowe pojazdy przemierzające ulice miasta. A wieczorom nadałam odcień błękitnej koszuli i napotkanych fontann. Zabierasz mnie w podróże do skrajności. Uwielbienie miesza się z irytacją, a euforia z frustracją. Jesteś porannym skurczem żołądka i zagadką bezsennych nocy, której wciąż nie potrafię rozszyfrować. Bo ciężko jest wspinać się na stromą górę pozbawioną miejsc zaczepienia. Ciężko, ale próbuję.
I mimo, że wkurzasz mnie jak mało kto, nie potrafię zrezygnować z tej znajomości. 

70 komentarzy:

  1. Ludzi kręcą ludzie zagadkowi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. ale najgorsze jest to, że odpuszcza się wówczas gdy już osiągnie się cel i rozszyfruje zagadkę.

      Usuń
    2. A cały czas dąży się do rozwiązania tej zagadki. Paradoksy.

      Usuń
    3. może tak jak w osiąganiu niektórych celów istota tkwi nie w dotarciu do mety lecz w drodze, którą przemierzamy?

      Usuń
    4. Ale najczęściej po przejściu tej drogi rezygnujemy...

      Usuń
  2. żeby tylko to wspinanie się na górę pozbawioną punktów zaczepienia nie okazało się być syzyfową pracą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie tak samo jak killer.in.you chciałam dać wzmiankę o syzyfowej pracy ;)
    On jest dla Ciebie takim trochę głazem i to Ty go, raczej toczysz. Nie powinno być, czasami, odwrotnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc sama nie wiem jak naprawdę jest. czasami mam wrażenie, że on jednak coś chce, ale może nie wie jak to okazać i kombinuje jak koń pod górkę?

      Usuń
    2. Nie próbowałaś z nim o tym pogadać?

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że się dogadacie. Pokaż mu, że nie gryziesz (tak sądzę, przynajmniej ;)).

      Usuń
    4. ciężko z nim będzie, ale może po piwie będzie łatwiej :)
      a ja nie gryzę.. tylko biję :D i mam adhd :D

      Usuń
    5. Jak mu wódkę postawisz, to od razu mu język rozwiąże (aż chyba za bardzo, lepiej zostań przy piwie ;)).
      O matko, o matko, dzikus jesteś ;) Tylko po twarzy nie bij ;P

      Usuń
    6. bez przesady :p to ma być kulturalne wyjście a nie jakiś pijacki szał :p
      hihi wolę po klatce albo udkach :D przypomniało mi się jak po ostatniej jeździe odprowadził mnie pod akademik i wtedy powiedziałam, ze skoro już nie jest moim instruktorem to mogę mówić i robić co chcę, powiedział, ze tak i wtedy podeszłam i zaczęłam go bić (oczywiście lekko :D) a on stwierdził, że wiedział, że to zrobię :D

      Usuń
    7. żartowałam ;)
      wiedział? czyli w sumie jesteś trochę otwartą księgą dla niego ;)

      Usuń
    8. w sumie to niepotrzebnie.. :)
      hehe może trochę. :)

      Usuń
  4. próbuj może akurat w końcu się uda. przynajmniej nie będziesz sobie pluła w brodę, że nie zaryzykowałaś i się nie starałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Aha :) i co on taki ni w prawo ni w lewo?

      Usuń
    2. kurs tak, ale zapisałam się na dodatkowe jazdy przed egzaminem no i jedną z nim mam jeszcze z nim :)

      Usuń
    3. Ależ to by była romantyczna historia ^^ pan z kursu... ;D

      A tak w ogóle to trzymam kciuki za egzamin :)

      Usuń
    4. haha ja już nie chcę takich romantycznych historii :P i nie taki znowu pan :D

      oj, przydadzą się :*

      Usuń
    5. haha, no ale chciałam nadać temu powagi ^^

      Usuń
    6. powaga do mnie nie pasuje :D

      Usuń
    7. bo czasami wskazana jest powaga :P

      Usuń
    8. np. leżąc w łóżku z facetem :P

      Usuń
  6. jesteś podwiniętą rzesą pod moją powieką."

    OdpowiedzUsuń
  7. coz faceci jak dzieci maja takie cos w sobie ze potrafia irytowac i doprowadzic do skrajnych emocji...
    a za prawko trzymam kciuki ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja powiem tak: jeśli czujesz, że warto- próbuj :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Są wzloty i upadki, to wszystko się równoważy. Gorzej gdy upadków jest więcej...

    OdpowiedzUsuń
  10. A wiesz, mnie się wydaje, że to denerwowanie siebie nawzajem to ważny element ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jednej strony masz rację, w końcu to znaczy, ze coś iskrzy :)

      Usuń
  11. Ten koleś mnie wkurza, podaj jego numer do publicznej wiadomości to dopiero zrobimy mu piekło, hi hi ]:->
    Na czym stanęła wasza znajomość w ogóle? Wiesz o co chodzi czy tak średnio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie, wystarczy, że mnie wkurza :)
      no właśnie miała stanąć na czymś, ale nie stanęła tylko jeszcze bardziej zakręciła się..

      Usuń
  12. To pan od kursu prawa jazdy?:D

    OdpowiedzUsuń