Maksymalnie naciągnęłam granice i w ostatniej chwili stchórzyłam. Odwaliłam jeden z najgłupszych numerów w moim życiu, a było ich już całkiem sporo. Dwa kroki do przodu, cztery w bok i jedenaście do tyłu. Tak kończy się igranie z ogniem. Kac moralny pogania ten alkoholowy zacierając myśli. A powieki nie mogą znieść ciężkostrawnych słów. To był długi wieczór i jeszcze dłuższa noc. A w jego koszulce i bokserkach wszystko wyglądało inaczej. Tylko sama jeszcze nie wiem czy dobrze, czy źle. I jak dla kogo.
Ale wiem, że zwyczajnie spieprzyłam. Znowu. I to bardzo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
►
2014
(24)
- ► października (1)
-
►
2013
(76)
- ► października (7)
-
▼
2012
(86)
- ► października (13)
-
▼
lipca
(10)
- 'tak łatwo nic się nie udaje.'
- 'w źrenicy tak pełnej żywej mgły nie ma nic.'
- 'jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką.'*
- 'If you won't talk about this, then I can't be her...
- 'niewiasty nosisz imię. ile Cię trzeba dotknąć raz...
- 'i nie wiedzieć kiedy zgadniesz więcej, jaki ze mn...
- 'powiedz mi proszę, co myślisz chociaż raz. wykrzy...
- 'unosi mnie nadzieja, po czym zgniata mnie złość.'
- 'time has made us strangers.'
- 'a dziewczyny piękne i młode oraz zawsze można je ...
Ou, w jego koszulce i bokserkach. Co spieprzyłaś? :< Miało być tak pięknie, no!
OdpowiedzUsuńmiało, ale wyszło jak zawsze.
Usuńpowiedziałam coś, czego nie powinnam była powiedzieć.
ups, a da się jakoś naprawić?
Usuńw najlepszym przypadku wszystko wróci do punktu zerowego, z którego tak chciałam się wyrwać.
Usuńnie wiem jak to rozumieć. co sie stało konkretnie?
OdpowiedzUsuńzbyt często najpierw mówię (zazwyczaj coś głupiego), a dopiero później myślę i takie sa tego konsekwencje.
Usuń"czasem coś tyci czort w zdaniach szyk przestawi mi"
Usuńmi dość często.
Usuńwiesz przeleciałam komenty i zobaczyłam o co się rozchodzi. i powiem Ci, że nie chciałabym na jego miejscu tego usłyszeć. miałaś trochę racji w tym co powiedziałaś?
Usuńehh.. nikt by nie chciał tego usłyszeć, wiem to. dlatego tak bardzo jestem na siebie zła.
Usuńraczej nie. chociaż milion razy analizowałam całą sytuację i sama już nie wiem.
może jednak miałas racje a to był jego mechanizm obronny.?
Usuńchyba nie miałam.. ale moje słowa była moim mechanizmem obronnym.
Usuń"chyba"...
Usuńmogłaś mieć ku temu powody, możesz się wytłumaczyć że eeee miałaś kiedyś taką sytuacje i to dlatego. może to chwyci. zrozumie.
nigdy nie będę miała pewności.
Usuńbo miałam.. ale mu nic do tego.
ale może to coś załagodzić ;p wiec powiedz słuchaj stary była kiedyś taka sytuacja i nie chciałam zeby sie powtórzyła, wiec no zrozum :D no może bardziej subtelnie, ale wiesz o co chodzi ;p
Usuńpóki co nie skorzystam z tej opcji :) sytuacja prawie uratowana :)
Usuńchyba musisz cos dla niego wymyslic ;)
OdpowiedzUsuńtu muffinka raczej nie zadziała..
Usuńto cos bardziej wymyslnego :D
Usuńnie sądzę aby to był dobry pomysł.
Usuńto juz ty sama musisz zdecydowac
Usuńteraz już nic nie zalezy ode mnie.
Usuńjesli tak mowisz
Usuńehh..
Usuńco ci nie pasuje ;p
Usuńto, że nic już nie mogę zrobić :/
Usuńmozesz czekac
Usuńmogę, ale niedługo będzie koniec lipca.
Usuńjeszcze troche czasu jest
Usuń2 tygodnie :P
Usuńzawsze to cos niz 3 dni
Usuńmarnie to widzę :)
Usuńoj tam dasz rade
Usuńzobaczymy :)
Usuńkto jak kto ale ty dasz :D
Usuńdzięki za wiarę :)
Usuńno w sumie.. w końcu tak jakby poderwałam instruktora :D
zwalmy na to, że to się zaczęło w piątek trzynastego ^^ i myślę, że kaca moralnego to byś miała gdybyś się zgodziła na więcej, mój pijoku ;p
OdpowiedzUsuńmogę zwalić na wszystko, ale wiesz, że to nie o to chodzi..
Usuńale niby dlaczego wtedy? i nie jestem pijokiem! to było jedno durne piwo :P
bo wiem, że by tak było ;p no właśnie, jedno piwo a Ty już takie rzeczy odpierdalasz, co by było gdybyś wypiła więcej... ;p a żyjesz już w ogóle? ^^
Usuńa tam.. a może nie byłoby tak źle?
Usuńnoo.. i pomińmy fakt, ze to piwo już dawno mi wyparowało :P
wegetuję :P
nie ważne, że wyparowało, bo nawet jak wyparuje to przez jakiś czas jeszcze się robi gUpie rzeczy :D
Usuńspoko, ja też wegetuję ;D
przez całe życie robię gUpie rzeczy :P
Usuńa Tobie już nie powinno przejść? :P
ale nie po każdej masz kaca moralnego ;p
Usuńpowinno, ale tak trochę ciągle źle się czuję :/ nawet mam mu ochotę napisać, że już nigdy więcej nie piję z nim wina, bo teraz umieram :D
po tych najgłupszych mam :P
Usuńumierasz, ale to raczej nie po alkoholu :P
to najpierw pomyśl, a potem rób ;p
Usuńa po czym? ;p
z tym będzie problem :P
Usuńpo motylkach :P
z moimi motylkami wszystko w porządeczku ^^
Usuńżyją? :P
Usuńno ba! nawet się rozmnażają skubane ;D
Usuńdobrze je karmisz :D
Usuń`motylki w brzuchu powinno dokarmiać się dopochwowo` pamiętasz? :D
Usuńwięc jednak nie karmisz ich? :D
Usuńno, chciałam Ci pokazać, że moje mimo diety umieją się pierdolić ;p
Usuńbierz z nich przykład :D
Usuńodezwała się ;p
Usuńja nie mam motylków :P
Usuńdlatego bierz przykład z moich ;p
Usuńale wcale ich nie mam :P
Usuńno i dlatego masz brać przykład z moich! ;p ile razy mam Ci to jeszcze napisać?;p
Usuńale sama ich nie stworzę :P
Usuńej, mnie nie chodzi o to żebyś Ty miała motylki, tylko o to żebyś zachowywała się tak jak te moje ;p czaisz już? ;p
Usuńjuż czaje :P
Usuńno nareszcie, brawo ;p
Usuńdziękuję :P
Usuńależ nmzc ;p
Usuńwiem, ze nie ma :P
UsuńCoś nabroiła?
OdpowiedzUsuńpowiedziałam coś bardzo, bardzo, bardzo głupiego.
UsuńCo?
Usuńże zaprosił mnie do siebie tylko po to żeby przespać się ze mną..
UsuńI co on na to... ?
Usuńno wkurzył się i to bardzo.. powiedział, że to najgorsza rzeczy jaką mogłam w tamtym momencie powiedzieć.
UsuńObraził się?
Usuńtrudno powiedzieć. twierdzi, że jest ok, ale jakoś nie widzę tego.. a zresztą już i tak nie da mi sie tego wyprostować.
UsuńA czemu tak myślałaś? Może to jakieś doświadczenia z przeszłości?
Usuńbo jestem nienormalna :/ sama nie wiem jak mogłam tak powiedzieć.. bo wszystkim im zazwyczaj o to chodziło..
UsuńNo to może jemu też to powiedz, że to po prostu jakiś uraz z przeszłości. Czy coś takiego... :P
Usuńpowiedziałam mu już wszystko co tylko mogłam powiedzieć na swoją obronę (no poza tym urazem :P) i zobaczymy co dalej :)
UsuńNiech nie demonstruje tutaj cyrków. Cały świat wie jak jest z facetami, więc zamiast się tak obrażać powinien Cię przytulić i powiedzieć coś miłego... Ja ostatnio nawet gadałam o tym z Marcinem i też mu powiedziałam, że zazwyczaj faceci chcą od razu seksu, a on mi powiedział, że widocznie trafiałam na nieodpowiednich...
Usuńzapytałam go czy wszystko zawsze musi kończyć się na seksie, powiedział, że nie i jeżeli nie chcę to nie musimy niczego robić.. chodziło tylko o to co palnęłam zupełnie niepotrzebnie, bo mogłam nieco inaczej to powiedzieć.
UsuńNo dobrze, ale niech nie będzie taki delikutaśny...
Usuńpowiedział jeszcze, że to była najgorsza rzecz jaką mogłabym powiedzieć w tamtej sytuacji.. bo nakręciłam go na maksa i nagle wyskoczyłam z czymś takim.
UsuńJak to nakręciłaś go na maksa?
Usuńrobiłam różnego rodzaju aluzje.. ale ja tak dość często robię..
UsuńA on ma 17 lat, że się tak nakręcił? Oj, chyba go nie "polubiłam" ;p
Usuńhaha no nie, 26 :D
Usuńmuszą to wyprostować, bo w czwartek mamy jazdę..
No to powinien schować co trzeba i się zamknąć :/
Usuńzobaczymy :)
UsuńPewnie, oby ochłonął biedaczysko :D
Usuńtwierdzi, że jest ok.
Usuńwierzysz w to?
Usuńtak średnio..
UsuńDlaczego?
Usuńbo wiem, że przesadziłam i wszystko popsułam.
UsuńNie obwiniaj się. Nie cofniesz czasu. Żałujesz, a to się liczy. Podobno.
Usuńnie przestanę dopóki nie spotkam się z nim.. o ile oczywiście będzie chciał.
UsuńI jeszcze te jazdy...
Usuńna szczęście tylko jedną mam z nim.
UsuńSiłą rzeczy, wtedy wyjaśnicie... Jeśli nie wcześniej.
Usuńwtedy na pewno nic nie wyjaśnimy :) on jest dość zasadniczy i profesjonalnie podchodzi do pracy, a przynajmniej stara się.
Usuńoo :) to chyba dobrze, prawda?
Usuńniby tak, ale i tak chcę to wyjaśnić :)
UsuńGrunt to się nie poddawać.
Usuńmarnie to widzę :(
UsuńCoś się stało...?
Usuńnie :) chociaż w końcu normalnie rozmawialiśmy :)
UsuńSuper, cieszę się :) może nie będzie takiej tragedii :*
Usuńmoże :) teraz jeszcze musimy spotkać się :D
UsuńZraniłaś go?
OdpowiedzUsuńw pewnym sensie tak.
UsuńRety, nie wiem, co powiedzieć, już wygodniej jest mi pisać komentarze typu, że `faceci są do duszy`...
Usuńwiem, łatwo jest na nich narzekać, ale tym razem to moja wina.
UsuńNo cóż, każdy błędy popełnia.
UsuńMimo wszystko, powinnaś go przeprosić. Jak będziesz gotowa na to, oczywiście.
od razu to zrobiłam i później jeszcze kilka razy.
UsuńJak szczerze to w pożądku. I jak, spisałaś na straty tę znajomość czy powalczysz?
Usuńjasne, że powalczę, ale obawiam się, że to niewiele pomoże.
UsuńWiesz, jeżeli wam obu zależy na czymś wiecej to był dla was taki test. Owszem, tak jak dawniej nie będzie, bo on poznał Cię trochę... Inną? ale dobrze znać czasami te różne wcielenia tej drugiej osoby.
Usuńniestety trudno jest mi uwierzyć w Twoją wizję ;) ze mną jest ciężko i z nim również.. trudno jest mi go zrozumieć, więc nie wiem co mam jeszcze zrobić żeby wszystko naprawić. nie wiem czego on chce.
UsuńCóż, to też nie w porządku będzie, gdy tylko Ty będziesz się starała wszystko robić i to jeszcze w ciemno. On też musi ruch wykonać.
Usuńno wiesz, w końcu to wszystko to tylko i wyłącznie moja wina..
UsuńAle z Twoich opowiadań wynika, że on jest nie dość że niepoczytalny to wywnioskowalam nawet, że trochę obojętny. Może to przez tą niesmialosc czy tę ‘akcję‘, nie wiem, ale tak nie zachowuje się chyba facet, któremu zależy...
Usuńno właśnie mam też takie obawy.. a nic nie wkurza mnie tak jak postawa 'wszystko jedno'.
UsuńNo bo równie dobrze Ty też moglabyś takową przyjąć. Tylko wiadomo, na co to będzie wtedy skazane...
Usuńwtedy nic by z tego nie było.
UsuńAle teraz, jeżeli to polega jedynie na jednostronnych staraniach to jest to, jakby moja koleżanka stwierdziła ‘chory związek‘... :(
Usuńhm.. sama nie wiem.. może nie jest to tak całkowicie jednostronne? w końcu to on pisze do mnie prawie codziennie po 23 a ja już od 20 wyczekuję..
Usuńda się naprawić?
OdpowiedzUsuńmoże i da, ale nie tak jakbym chciała.
Usuńdlaczego nie tak?
Usuńbo byliśmy już blisko i obawiam się, że już mnie tak blisko nie dopuści do siebie.
UsuńCo zrobiłaś?
OdpowiedzUsuńpowiedziałam coś głupiego.
Usuńcoś zbyt szczerego, tak?
Usuńnie, coś nieprzemyślanego i bardzo nieodpowiedniego.
Usuńmoże da się to naprawić?
Usuńmoże da się lekko załagodzić sytuację, ale już raczej nie będzie tak dobrze jak było.
Usuńpróbuj. to zawsze warto
Usuńdlatego próbuję :)
Usuńjak? :)
Usuńpóki co napisałam do niego, może jak będzie chciał to spotkamy się.
UsuńSkoro odpisał to pewnie będzie chciał ;)
Usuńpóki co jestem w domu, wracam jutro, więc wtedy zacznę kombinować. jeżeli nie uda się to w czwartek mamy jazdę i wtedy już będzie nie za ciekawie.
UsuńJaką jazdę?
Usuńelką :) bo mam w przyszłym tygodniu egzamin i wzięłam dodatkowe jazdy.. na szczęście z nim tylko jedną.
UsuńJa ostatnio wszystko robię nie tak jak trzeba. Miałam być silna, miałam być twarda i niedostępna. Właśnie - miałam. A znów robię to samo, co najzabawniejsze mam świadomość, że zachowuję się idiotycznie i zapewne za chwilę znów będę żałować. Poza tym witaj w klubie z wypowiadaniem słów, których nie powinno się wypowiadać.
OdpowiedzUsuńbędzie dobrze, bo musi być. trzymaj się jakoś!
więc jesteśmy fatalnymi przypadkami i nigdy niczego nie nauczymy się?
Usuńnie mam pojęcia, wydawało mi się, że już zmądrzałam a tu niespodzianka.
Usuńżycie to ciągłe niespodzianki.
Usuńnie lubię niespodzianek, nie lubię jak nie mogę kontrolować przebiegu zdarzeń. ale to niezależne ode mnie widocznie.
Usuńteż nie lubię ich.. ale wolę je w formie przypadków, o.
UsuńFaceci to jednak dziwni są.
OdpowiedzUsuńdlaczego?
Usuńogólnie.
Usuńaha :)
Usuńbyl seks?
OdpowiedzUsuńa jakie to ma znaczenie?
Usuńojj ci faceci jacy nagle delikatni... moim zdaniem nic takiego mu nie powiedzialas w koncu inni by wykorzystali okazje wiec nie powinien uwazac ze cos zlego powiedzialas w koncu dzisiaj faceci sa rozni i tyle a nie wielkie fochy.. mysle ze w koncu mina mu te fochy i bedzie dobrze ;)
OdpowiedzUsuńjuż chyba minęły :)
UsuńCzasu nie cofniesz, ale możesz spróbować zminimalizować straty. Bo nagle faceci się tacy delikatni zrobili, jasne. Logiczna myśl, może i niepotrzebnie wypowiedziała na głos, ale stało się.
OdpowiedzUsuńa może on jest wyjątkowy i jest taki delikatny? hahaha żartuję :)
Usuńmam taki problem, że zbyt często najpierw mówię a dopiero potem myślę..
Rozpowszechniony problem. Jakby taki był, nawet byś o czymś takim nie pomyślała ;d
Usuńhehe oj bo ja już sama nie wiem jaki on jest, o :)
UsuńA to podobno kobiety są skomplikowane ^^
Usuńbzdura :)
UsuńCzy ja wiem... ;)
Usuńtzn. powiem tak - każdy na swój sposób jest skomplikowany :)
Usuńno może i tak ;d
Usuńsama już nie wiem :)
Usuńno to jest nas dwie ;p
Usuńa faceci są beznadziejni!
UsuńNie wierze, że spieprzyłaś. Przecież jesteś człowiekiem, popełniasz błędy na których się uczysz i które mogą doprowadzić cię do czegoś dobrego. Nie osądzaj się bo to głupie.
OdpowiedzUsuńteż nie wierzę, ale jednak stało się. teraz staram się to wyprostować.
Usuń