sobota, 14 lipca 2012

'i nie wiedzieć kiedy zgadniesz więcej, jaki ze mnie sukinsyn w tej letniej sukience.'

Maksymalnie naciągnęłam granice i w ostatniej chwili stchórzyłam. Odwaliłam jeden z najgłupszych numerów w moim życiu, a było ich już całkiem sporo. Dwa kroki do przodu, cztery w bok i jedenaście do tyłu. Tak kończy się igranie z ogniem. Kac moralny pogania ten alkoholowy zacierając myśli. A powieki nie mogą znieść ciężkostrawnych słów. To był długi wieczór i jeszcze dłuższa noc. A w jego koszulce i bokserkach wszystko wyglądało inaczej. Tylko sama jeszcze nie wiem czy dobrze, czy źle. I jak dla kogo.
Ale wiem, że zwyczajnie spieprzyłam. Znowu. I to bardzo.

172 komentarze:

  1. Ou, w jego koszulce i bokserkach. Co spieprzyłaś? :< Miało być tak pięknie, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miało, ale wyszło jak zawsze.
      powiedziałam coś, czego nie powinnam była powiedzieć.

      Usuń
    2. ups, a da się jakoś naprawić?

      Usuń
    3. w najlepszym przypadku wszystko wróci do punktu zerowego, z którego tak chciałam się wyrwać.

      Usuń
  2. nie wiem jak to rozumieć. co sie stało konkretnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zbyt często najpierw mówię (zazwyczaj coś głupiego), a dopiero później myślę i takie sa tego konsekwencje.

      Usuń
    2. "czasem coś tyci czort w zdaniach szyk przestawi mi"

      Usuń
    3. wiesz przeleciałam komenty i zobaczyłam o co się rozchodzi. i powiem Ci, że nie chciałabym na jego miejscu tego usłyszeć. miałaś trochę racji w tym co powiedziałaś?

      Usuń
    4. ehh.. nikt by nie chciał tego usłyszeć, wiem to. dlatego tak bardzo jestem na siebie zła.
      raczej nie. chociaż milion razy analizowałam całą sytuację i sama już nie wiem.

      Usuń
    5. może jednak miałas racje a to był jego mechanizm obronny.?

      Usuń
    6. chyba nie miałam.. ale moje słowa była moim mechanizmem obronnym.

      Usuń
    7. "chyba"...

      mogłaś mieć ku temu powody, możesz się wytłumaczyć że eeee miałaś kiedyś taką sytuacje i to dlatego. może to chwyci. zrozumie.

      Usuń
    8. nigdy nie będę miała pewności.

      bo miałam.. ale mu nic do tego.

      Usuń
    9. ale może to coś załagodzić ;p wiec powiedz słuchaj stary była kiedyś taka sytuacja i nie chciałam zeby sie powtórzyła, wiec no zrozum :D no może bardziej subtelnie, ale wiesz o co chodzi ;p

      Usuń
    10. póki co nie skorzystam z tej opcji :) sytuacja prawie uratowana :)

      Usuń
  3. chyba musisz cos dla niego wymyslic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu muffinka raczej nie zadziała..

      Usuń
    2. to cos bardziej wymyslnego :D

      Usuń
    3. nie sądzę aby to był dobry pomysł.

      Usuń
    4. to juz ty sama musisz zdecydowac

      Usuń
    5. teraz już nic nie zalezy ode mnie.

      Usuń
    6. to, że nic już nie mogę zrobić :/

      Usuń
    7. mogę, ale niedługo będzie koniec lipca.

      Usuń
    8. jeszcze troche czasu jest

      Usuń
    9. zawsze to cos niz 3 dni

      Usuń
    10. kto jak kto ale ty dasz :D

      Usuń
    11. dzięki za wiarę :)
      no w sumie.. w końcu tak jakby poderwałam instruktora :D

      Usuń
  4. zwalmy na to, że to się zaczęło w piątek trzynastego ^^ i myślę, że kaca moralnego to byś miała gdybyś się zgodziła na więcej, mój pijoku ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę zwalić na wszystko, ale wiesz, że to nie o to chodzi..
      ale niby dlaczego wtedy? i nie jestem pijokiem! to było jedno durne piwo :P

      Usuń
    2. bo wiem, że by tak było ;p no właśnie, jedno piwo a Ty już takie rzeczy odpierdalasz, co by było gdybyś wypiła więcej... ;p a żyjesz już w ogóle? ^^

      Usuń
    3. a tam.. a może nie byłoby tak źle?
      noo.. i pomińmy fakt, ze to piwo już dawno mi wyparowało :P
      wegetuję :P

      Usuń
    4. nie ważne, że wyparowało, bo nawet jak wyparuje to przez jakiś czas jeszcze się robi gUpie rzeczy :D
      spoko, ja też wegetuję ;D

      Usuń
    5. przez całe życie robię gUpie rzeczy :P
      a Tobie już nie powinno przejść? :P

      Usuń
    6. ale nie po każdej masz kaca moralnego ;p
      powinno, ale tak trochę ciągle źle się czuję :/ nawet mam mu ochotę napisać, że już nigdy więcej nie piję z nim wina, bo teraz umieram :D

      Usuń
    7. po tych najgłupszych mam :P
      umierasz, ale to raczej nie po alkoholu :P

      Usuń
    8. to najpierw pomyśl, a potem rób ;p
      a po czym? ;p

      Usuń
    9. z tym będzie problem :P
      po motylkach :P

      Usuń
    10. z moimi motylkami wszystko w porządeczku ^^

      Usuń
    11. no ba! nawet się rozmnażają skubane ;D

      Usuń
    12. `motylki w brzuchu powinno dokarmiać się dopochwowo` pamiętasz? :D

      Usuń
    13. więc jednak nie karmisz ich? :D

      Usuń
    14. no, chciałam Ci pokazać, że moje mimo diety umieją się pierdolić ;p

      Usuń
    15. bierz z nich przykład :D

      Usuń
    16. odezwała się ;p

      Usuń
    17. ja nie mam motylków :P

      Usuń
    18. dlatego bierz przykład z moich ;p

      Usuń
    19. ale wcale ich nie mam :P

      Usuń
    20. no i dlatego masz brać przykład z moich! ;p ile razy mam Ci to jeszcze napisać?;p

      Usuń
    21. ale sama ich nie stworzę :P

      Usuń
    22. ej, mnie nie chodzi o to żebyś Ty miała motylki, tylko o to żebyś zachowywała się tak jak te moje ;p czaisz już? ;p

      Usuń
    23. no nareszcie, brawo ;p

      Usuń
    24. ależ nmzc ;p

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. powiedziałam coś bardzo, bardzo, bardzo głupiego.

      Usuń
    2. że zaprosił mnie do siebie tylko po to żeby przespać się ze mną..

      Usuń
    3. no wkurzył się i to bardzo.. powiedział, że to najgorsza rzeczy jaką mogłam w tamtym momencie powiedzieć.

      Usuń
    4. trudno powiedzieć. twierdzi, że jest ok, ale jakoś nie widzę tego.. a zresztą już i tak nie da mi sie tego wyprostować.

      Usuń
    5. A czemu tak myślałaś? Może to jakieś doświadczenia z przeszłości?

      Usuń
    6. bo jestem nienormalna :/ sama nie wiem jak mogłam tak powiedzieć.. bo wszystkim im zazwyczaj o to chodziło..

      Usuń
    7. No to może jemu też to powiedz, że to po prostu jakiś uraz z przeszłości. Czy coś takiego... :P

      Usuń
    8. powiedziałam mu już wszystko co tylko mogłam powiedzieć na swoją obronę (no poza tym urazem :P) i zobaczymy co dalej :)

      Usuń
    9. Niech nie demonstruje tutaj cyrków. Cały świat wie jak jest z facetami, więc zamiast się tak obrażać powinien Cię przytulić i powiedzieć coś miłego... Ja ostatnio nawet gadałam o tym z Marcinem i też mu powiedziałam, że zazwyczaj faceci chcą od razu seksu, a on mi powiedział, że widocznie trafiałam na nieodpowiednich...

      Usuń
    10. zapytałam go czy wszystko zawsze musi kończyć się na seksie, powiedział, że nie i jeżeli nie chcę to nie musimy niczego robić.. chodziło tylko o to co palnęłam zupełnie niepotrzebnie, bo mogłam nieco inaczej to powiedzieć.

      Usuń
    11. No dobrze, ale niech nie będzie taki delikutaśny...

      Usuń
    12. powiedział jeszcze, że to była najgorsza rzecz jaką mogłabym powiedzieć w tamtej sytuacji.. bo nakręciłam go na maksa i nagle wyskoczyłam z czymś takim.

      Usuń
    13. Jak to nakręciłaś go na maksa?

      Usuń
    14. robiłam różnego rodzaju aluzje.. ale ja tak dość często robię..

      Usuń
    15. A on ma 17 lat, że się tak nakręcił? Oj, chyba go nie "polubiłam" ;p

      Usuń
    16. haha no nie, 26 :D
      muszą to wyprostować, bo w czwartek mamy jazdę..

      Usuń
    17. No to powinien schować co trzeba i się zamknąć :/

      Usuń
    18. Pewnie, oby ochłonął biedaczysko :D

      Usuń
    19. twierdzi, że jest ok.

      Usuń
    20. bo wiem, że przesadziłam i wszystko popsułam.

      Usuń
    21. Nie obwiniaj się. Nie cofniesz czasu. Żałujesz, a to się liczy. Podobno.

      Usuń
    22. nie przestanę dopóki nie spotkam się z nim.. o ile oczywiście będzie chciał.

      Usuń
    23. na szczęście tylko jedną mam z nim.

      Usuń
    24. Siłą rzeczy, wtedy wyjaśnicie... Jeśli nie wcześniej.

      Usuń
    25. wtedy na pewno nic nie wyjaśnimy :) on jest dość zasadniczy i profesjonalnie podchodzi do pracy, a przynajmniej stara się.

      Usuń
    26. oo :) to chyba dobrze, prawda?

      Usuń
    27. niby tak, ale i tak chcę to wyjaśnić :)

      Usuń
    28. Grunt to się nie poddawać.

      Usuń
    29. nie :) chociaż w końcu normalnie rozmawialiśmy :)

      Usuń
    30. Super, cieszę się :) może nie będzie takiej tragedii :*

      Usuń
    31. może :) teraz jeszcze musimy spotkać się :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Rety, nie wiem, co powiedzieć, już wygodniej jest mi pisać komentarze typu, że `faceci są do duszy`...

      Usuń
    2. wiem, łatwo jest na nich narzekać, ale tym razem to moja wina.

      Usuń
    3. No cóż, każdy błędy popełnia.
      Mimo wszystko, powinnaś go przeprosić. Jak będziesz gotowa na to, oczywiście.

      Usuń
    4. od razu to zrobiłam i później jeszcze kilka razy.

      Usuń
    5. Jak szczerze to w pożądku. I jak, spisałaś na straty tę znajomość czy powalczysz?

      Usuń
    6. jasne, że powalczę, ale obawiam się, że to niewiele pomoże.

      Usuń
    7. Wiesz, jeżeli wam obu zależy na czymś wiecej to był dla was taki test. Owszem, tak jak dawniej nie będzie, bo on poznał Cię trochę... Inną? ale dobrze znać czasami te różne wcielenia tej drugiej osoby.

      Usuń
    8. niestety trudno jest mi uwierzyć w Twoją wizję ;) ze mną jest ciężko i z nim również.. trudno jest mi go zrozumieć, więc nie wiem co mam jeszcze zrobić żeby wszystko naprawić. nie wiem czego on chce.

      Usuń
    9. Cóż, to też nie w porządku będzie, gdy tylko Ty będziesz się starała wszystko robić i to jeszcze w ciemno. On też musi ruch wykonać.

      Usuń
    10. no wiesz, w końcu to wszystko to tylko i wyłącznie moja wina..

      Usuń
    11. Ale z Twoich opowiadań wynika, że on jest nie dość że niepoczytalny to wywnioskowalam nawet, że trochę obojętny. Może to przez tą niesmialosc czy tę ‘akcję‘, nie wiem, ale tak nie zachowuje się chyba facet, któremu zależy...

      Usuń
    12. no właśnie mam też takie obawy.. a nic nie wkurza mnie tak jak postawa 'wszystko jedno'.

      Usuń
    13. No bo równie dobrze Ty też moglabyś takową przyjąć. Tylko wiadomo, na co to będzie wtedy skazane...

      Usuń
    14. wtedy nic by z tego nie było.

      Usuń
    15. Ale teraz, jeżeli to polega jedynie na jednostronnych staraniach to jest to, jakby moja koleżanka stwierdziła ‘chory związek‘... :(

      Usuń
    16. hm.. sama nie wiem.. może nie jest to tak całkowicie jednostronne? w końcu to on pisze do mnie prawie codziennie po 23 a ja już od 20 wyczekuję..

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. może i da, ale nie tak jakbym chciała.

      Usuń
    2. bo byliśmy już blisko i obawiam się, że już mnie tak blisko nie dopuści do siebie.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. powiedziałam coś głupiego.

      Usuń
    2. coś zbyt szczerego, tak?

      Usuń
    3. nie, coś nieprzemyślanego i bardzo nieodpowiedniego.

      Usuń
    4. może da się to naprawić?

      Usuń
    5. może da się lekko załagodzić sytuację, ale już raczej nie będzie tak dobrze jak było.

      Usuń
    6. próbuj. to zawsze warto

      Usuń
    7. póki co napisałam do niego, może jak będzie chciał to spotkamy się.

      Usuń
    8. Skoro odpisał to pewnie będzie chciał ;)

      Usuń
    9. póki co jestem w domu, wracam jutro, więc wtedy zacznę kombinować. jeżeli nie uda się to w czwartek mamy jazdę i wtedy już będzie nie za ciekawie.

      Usuń
    10. elką :) bo mam w przyszłym tygodniu egzamin i wzięłam dodatkowe jazdy.. na szczęście z nim tylko jedną.

      Usuń
  9. Ja ostatnio wszystko robię nie tak jak trzeba. Miałam być silna, miałam być twarda i niedostępna. Właśnie - miałam. A znów robię to samo, co najzabawniejsze mam świadomość, że zachowuję się idiotycznie i zapewne za chwilę znów będę żałować. Poza tym witaj w klubie z wypowiadaniem słów, których nie powinno się wypowiadać.

    będzie dobrze, bo musi być. trzymaj się jakoś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc jesteśmy fatalnymi przypadkami i nigdy niczego nie nauczymy się?

      Usuń
    2. nie mam pojęcia, wydawało mi się, że już zmądrzałam a tu niespodzianka.

      Usuń
    3. życie to ciągłe niespodzianki.

      Usuń
    4. nie lubię niespodzianek, nie lubię jak nie mogę kontrolować przebiegu zdarzeń. ale to niezależne ode mnie widocznie.

      Usuń
    5. też nie lubię ich.. ale wolę je w formie przypadków, o.

      Usuń
  10. Faceci to jednak dziwni są.

    OdpowiedzUsuń
  11. ojj ci faceci jacy nagle delikatni... moim zdaniem nic takiego mu nie powiedzialas w koncu inni by wykorzystali okazje wiec nie powinien uwazac ze cos zlego powiedzialas w koncu dzisiaj faceci sa rozni i tyle a nie wielkie fochy.. mysle ze w koncu mina mu te fochy i bedzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasu nie cofniesz, ale możesz spróbować zminimalizować straty. Bo nagle faceci się tacy delikatni zrobili, jasne. Logiczna myśl, może i niepotrzebnie wypowiedziała na głos, ale stało się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może on jest wyjątkowy i jest taki delikatny? hahaha żartuję :)
      mam taki problem, że zbyt często najpierw mówię a dopiero potem myślę..

      Usuń
    2. Rozpowszechniony problem. Jakby taki był, nawet byś o czymś takim nie pomyślała ;d

      Usuń
    3. hehe oj bo ja już sama nie wiem jaki on jest, o :)

      Usuń
    4. A to podobno kobiety są skomplikowane ^^

      Usuń
    5. tzn. powiem tak - każdy na swój sposób jest skomplikowany :)

      Usuń
    6. no to jest nas dwie ;p

      Usuń
    7. a faceci są beznadziejni!

      Usuń
  13. Nie wierze, że spieprzyłaś. Przecież jesteś człowiekiem, popełniasz błędy na których się uczysz i które mogą doprowadzić cię do czegoś dobrego. Nie osądzaj się bo to głupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie wierzę, ale jednak stało się. teraz staram się to wyprostować.

      Usuń