Mam za sobą co najmniej kilka dziwnych znajomości i relacji. W zasadzie to większość z nich była co najmniej popapranych, a niektóre wciąż są i nie przestają mnie zadziwiać. Jednak tym razem niekoniecznie negatywnie. Bo widok mojego chłopaka grillującego w świetle komórkowej latarki faceta, z którym coś tam było przed naszym związkiem, był raczej jedną z ostatnich rzeczy, których mogłam się spodziewać. Podobnie jak publiczne wyznania tego drugiego 'kocham Cię za tą muzykę' czy 'określenie 'bejbe' zawsze będzie zarezerwowane tylko dla Ciebie'. Tylko jeszcze nie wiem czy zacieranie się pewnych granic jest takie dobre.
Zarówno dla mnie jak i dla mojego związku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Moim zdaniem takie relacje nie koniecznie są dobre, jakoś specjalnie nie chciałabym żeby mój facet zna się z byłym
OdpowiedzUsuńPewne granice nie powinny być niestety zacierane - powoduje to czasem niepotrzebne spięcia...
OdpowiedzUsuńgranic istotnie, nie można przekraczać za nic w świecie. pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTo faktycznie trochę dziwne, ale kto powiedział, że wszystko zawsze będzie normalne..
OdpowiedzUsuń