Zrozumiałam, że chcąc czy nie i tak nie ucieknę od tej znajomości. A wypieranie się i zaprzeczanie nie jest rozwiązaniem. Dlatego stwierdziłam, że lepiej jest mieć go jako normalnego kolegę aniżeli unikać na każdym kroku. I wiecie co? To nawet sprawdza się. Rozmawiamy jak starzy znajomi. I tak jest dobrze.
Kev: wiem, że uważasz mnie za zajebistego kolesia, co wszystko wie, ale niestety muszę Cię w końcu rozczarować.
jestem popaprańcem, zapamiętaj!
red lips: nie pierwszy i nie ostatni raz. próbujesz mnie zrazić do siebie czy co?
Kev: raczej nie. nie da się chyba bo już dawno powinnaś się zrazić.
red lips: jak mi przykro, że jeszcze tego nie zrobiłam.
Kev: lubisz mnie i tyle. też Cię lubię.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2014
(24)
- ► października (1)
-
►
2013
(76)
- ► października (7)
jeden z dowód, że przyjaźń między mężczyzną a kobietą jest możliwa. wiadomo, że wcześniej czy później (lub były) jakieś zauroczenia itp, ale z facetami łatwiej się dogadać niż z innymi dziewczynami.
OdpowiedzUsuńJak się ucieka przed czymś to wraca ze zdwojoną siłą. Lepiej coś zaakceptować i nauczyć się z tym żyć.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://szalenstwo-geniuszu.blogspot.com/
To dobrze :) Z facetami się o wiele lepiej rozmawia ;)
OdpowiedzUsuńnie ma snesu uciekac tak sie nie da a moze uda sie Wam utrzmac dobry kolezenski kontakt ;)
OdpowiedzUsuńCzym bardziej uciekasz, tym bardziej Cię goni. Po za tym z facetami łatwiej, niż miałabyś to zrobić z inną dziewczyną. (jakkolwiek to brzmi^^)
OdpowiedzUsuń