czwartek, 9 sierpnia 2012

'na pewno czułeś kiedyś wielki strach, że oto mija Twój najlepszy czas.'

Niedawno byłam u spowiedzi. Ksiądz zapytał czy uczę się w liceum, czy gimnazjum. Zdziwiony moją odpowiedzią stwierdził, że dla niego czas zatrzymał się w miejscu. Uświadomiłam sobie, że dla mnie również. Nie oddzielam już dni ani miesięcy. I tak dzień mija za dniem, miesiąc za miesiąc, rok za rokiem. I nic konstruktywnego z tego nie wynika. Czasami mam wrażenie, że wszystko dzieje się gdzieś obok mnie. A moja rola ogranicza się jedynie do wyrywania kartek z kalendarza.
Ogarnia mnie poczucie beznadziejności. I znowu marudzę.

60 komentarzy:

  1. O tak czas leci jak szalony a u mnie nic sie nie zmiania ;-/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak czuję, nie robię nic konstruktywnego i tylko marnuję czas na głupoty. Ale młodość kiedyś minie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zostaniemy z niczym?
      ale wiesz to dziwne, bo ja akurat w tym momencie robię więcej niż w ciągu ostatnich kilku lat a mimo to właśnie teraz zaczęłam czuć, że wszystko jest bez sensu.

      Usuń
  3. Czyżbyś się zaraziła ode mnie?
    Przydałaby się jakaś zmiana. Jedna. Dwie. Ewentualnie milion.

    OdpowiedzUsuń
  4. ojj tam marudzisz przeciez cale zycie przed Toba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teoretycznie całe, ale nie wiadomo jak długie :P

      Usuń
    2. to spojrz na linie zycia na lewej rece i bedzie wiadomo ;P

      Usuń
    3. właśnie kiedyś ze znajomymi bawiliśmy się w to i w sumie na koniec nie wiedzieliśmy czy na te linie patrzy się na lewej czy na prawej dłoni :D

      Usuń
    4. na lewej choc ponic tez na prawda tez chyba ;P
      spojrz na lewa dlon i na linie biegnaca kolo kciuka im dluzsza tym dluzej zyjesz a jak jakas obok biegnie to znaczy ze w zdrowiu bedziesz zyhc ;)

      Usuń
    5. haha nas bardziej interesowała linia kariery i płodności xD

      Usuń
    6. mamy ciekawe upodobania :D

      Usuń
  5. jak to ? nic Cię nie zadowala w Twoim życiu ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Musisz coś zrobić, jakoś zadziałać, żeby coś się stało. Nie tylko tego chcieć, ale też doprowadzić do tego, żeby było trochę inaczej. :)
    Tylko gorzej jak człowiekowi się nie chce. Zmieniłby coś, ale zwyczajnie mu się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na marudzenie najlepsza jest Nutella :3

    OdpowiedzUsuń
  8. hej a co mu odpowiedziałaś bo mnie ciekawość zżera? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawość to pierwszy stopień do piekła :P

      Usuń
    2. nie no powiedz :)
      a co do Twojej notki to tak już jest, że pomimo świata który stwarza okazje do rozwoju i stawiania sobie nowych wyzwań, to łatwo wpaść w monotonie :P

      Usuń
    3. że kończę studia :)
      łatwo, ale wydawało mi się, ze to bardziej dotyczy ludzi starszych, ustabilizowanych :)

      Usuń
  9. Ja też mam wrażenie, że jestem tylko biernym obserwatorem...
    Wszystko toczy się obok mnie, a ja jak w szklanej kuli oglądam sceny życia. Bezsens. Nonsens. Trzeba to przerwać tylko, kurwa, nie wiem jak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może na początku wystarczy szczelina, drobne pęknięcie?

      Usuń
    2. hmmm, nie wiem. możliwe. ale to pęknięcie to też nie taka prosta sprawa.

      Usuń
    3. jak wszystko. może być zbyt duże, w nieodpowiednim miejscu itp.

      Usuń
  10. marudzenie maruzeniem, każdy ma jego czas..ale to jest njprostsze. a czasem po prostu trzeba się samemu kopnąc mobilizacyjnie w tyłek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem. i najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok.

      Usuń
  11. Przydałoby się jakieś przełomowe wydarzenie, żeby wypsnąć się spod rutyny ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. marudzisz - każdy marudzi, lubimy marudzić. Ale to marudzenie wynika z braku nowości, stoisz w miejscu. Nic się nie zmienia, a powinno. Dlatego Cię rozumiem ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego trzeba coś z tym zrobić, zacząć działać, cooś zmienić.

      Usuń
  13. hm.. ja też nie liczę teraz dni tygodnia. Panuję u mnie wiekuisty piątek.
    To nie jest marudzenie, a wyrażanie siebie ;)

    OdpowiedzUsuń