poniedziałek, 29 października 2012

'jeszcze nie Twoja, nie Jego już. zawieszona czekam tu.'

Boję się odciąć od tej całej historii z Instruktorem. Boję się zrobić decydujący krok, po którym nie będzie już możliwości powrotu. Boję się pojechać na weekend do Kanady. I jeszcze niedzielna kawa z R. Bo chyba wciąż gdzieś w głębi tli się mały płomień nadziei. I zupełnie paradoksalne złudzenie, że jeszcze będziesz mnie naprawdę chciał. A brak czasu nie jest tylko wymówką zamydlającą mi oczy. Dlatego wciąż stoję pośrodku, marnując kolejne szanse. I sama już nie wiem czy nie potrafię, czy bardziej nie chcę podążać drogą ku stabilizacji.
Bo znowu nagryzam wersy, by za chwilę uciec.
'w głowie mi siedzisz wciąż. o Tobie myślę dzień i noc, czy tego chcę czy nie.'