'Muszę coś Ci powiedzieć i chciałem zrobić to osobiście.'
Słowa, po których małe pudełko w mojej głowie dotychczas niezdarnie zaklejane taśmą eksplodowało milionem myśli. Myśli łączących się w najgorszą wizję jego z inną. I chwila przerażającej niepewności dźgająca serce.
'Wyjeżdżam na trzy miesiące do Włoch. Będziesz tęsknić?'
I jeszcze mając go obok siebie nagle zaczęłam tęsknić.
'Chcę się jeszcze napatrzeć na Ciebie.'
Bo Ty tak fajnie na mnie patrzysz. I nagle zaczęło mi brakować niekończących się głębokich spojrzeń. Szorstkich dłoni i oplatających mnie ciepłych ramion. I tych kilku chwil, kiedy nic innego nie ma znaczenia.
'Do zobaczenia za tydzień.'
I nieme wołanie każdej części mojego ciała byś został.
Ale nie zostaniesz.
niedziela, 1 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)