Całkiem niedawno narzekałam na brak wrażeń. I bum. Mam swój dramat. Zupełnie nowy. A do kolekcji dziwnych sytuacji mogę dołączyć świętoszka z żoną i synkiem. Tego jeszcze nie było. I dawno nie byłam w takim szoku. Świat jeszcze potrafi mnie zaskakiwać. I ludzie także. Ale najbardziej moje wahanie. I brak oczywistej odpowiedzi na kolejną propozycję spotkania.
Bo z wiekiem zaciera się coraz więcej granic.
niedziela, 9 grudnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)